TRAFFIC MONSOON Łukasz Gałuszka (Strona Główna)Rejestracja w Traffic Monsoon

TRAFFIC MONSOON To Legalny Biznes! Kolejny Gwóźdź Do Trumny SEC

 

Na wstępie chciałem podziękować Łukaszowi Kępie, który przypomniał mi o istnieniu pewnego artykułu. Ten artykuł w zasadzie widziałem dzień wcześniej, ale zważywszy na to, iż dla mnie tamte informacje od dłuższego czasu są jasne, zamknąłem stronę i zapomniałem o nim… natomiast ten artykuł ma spore znaczenie dla nas, TRAFFIC MONSOON i wszystkich ludzi działających w projektach RevShare, którzy nie do końca wierzą w to, że działają one legalnie…

Po wiadomości Łukasza odnośnie artykułu, spojrzałem na niego jeszcze raz i zaświeciła się „żarówka” w mojej głowie, że tak naprawdę, to jest kolejny mocny „dowód” (element) w sprawie z SEC…

O Co Dokładniej Chodzi?

Mam tutaj na myśli artykuł „Przychody i podatki: revenue share w zeznaniu PIT-36 z PIT/ZG” w którym jest taki oto bardzo istotny fragment tekstu z bardzo jasnym przekazem:

revenue-share

…artykuł ten został napisany na podstawie interpretacji indywidualnej wydanej przez organ podatkowy powołany przez Ministra Finansów, więc jeśli do tej pory obawiałeś/aś się, że projekty działające w modelu biznesowym „revenue share” są nielegalne, są oszustwem, są piramidą finansową, o czym nadal wielu głupców pisze, mówi, celowo nagrywa widea, żeby ten model biznesowy zdyskredytować… – masz kolejny dowód na to, jaka jest prawda. 

TRAFFIC MONSOON, FutureAdPro, My24HourIncome, MX.WORLD, MyAdvertisingPays, Google AdSense i mnóstwo innych projektów, działa właśnie w tym modelu biznesowym – są one legalnie działającymi biznesami!

Jaki To Ma Związek z Sprawą Pomiędzy Traffic Monsoon i SEC?

…artykuł jest napisany na podstawie interpretacji indywidualnej wydanej przez jedną z 5-ciu izb skarbowych, które działają w imieniu Ministerstwa/Ministra Finansów, czyli jest to jasna informacja, że rząd Polski uznaje ten model biznesowy za legalny.

W całej Europie zapewne podejście do tego modelu biznesowego jest bardzo podobne lub identyczne – jak być może pamiętasz z jednego z moich artykułów tutaj na blogu (lub postów na Facebooku)  – ok. 90% użytkowników Traffic Monsoon pochodzi z poza USA (duża część z nich pochodzi z Europy) i zgodnie z ustaleniami adwokatów Charlesa i TM, SEC nie ma żadnego prawa w stosunku do tych użytkowników, ich pieniędzy itd. 

traffic-monsoon-wygra

…i tamten artykuł (potwierdzenie przez rząd Polski legalności tego modelu biznesowego itd.), może być kolejnym gwoździem do trumny zakłamanej instytucji SEC w tej sprawie/oskarżeniach przeciwko Traffic Monsoon…

Informacje związane z artykułem itd., zostały już przekazane prawnikom, tak więc, oby był kolejnym mocnym elementem w obalaniu chorych teorii SEC w sądzie…

Jest tyle mocnych dowodów na kłamstwa SEC, na to, że nie mają kompletnie racji, iż byłoby to naprawdę OGROMNYM nieporozumieniem, gdyby Charles Scoville przegrał tę sprawę z SEC…

Na koniec, chcę wspomnieć tylko tyle, że cieszy mnie fakt, iż coraz więcej ludzi w końcu zaczyna dostrzegać przynajmniej jakiś „ułamek prawdy”, że coraz więcej ludzi angażuje się w pomoc firmie TRAFFIC MONSOON i właścicielowi widząc, co naprawdę się dzieje, a nie to, co przekazują kłamcy pozbawieni jakichkolwiek wartości…

Także nie przestawajcie działać/pomagać – TRAFFIC MONSOON musi wygrać (z wielu powodów)!


-------------------------------------------------------------

FAP

6 Odpowiedzi do “TRAFFIC MONSOON To Legalny Biznes! Kolejny Gwóźdź Do Trumny SEC”

  1. Marek Woda pisze:

    Witam
    Jestem w posiadaniu interpretacji US (Finanzamt)z Offenbach Niemcy indywidualnej dotyczącej rozliczenia dochodu z działalności w TM.Interpretacija jest podobna,wynika z niej,iż mogę wliczyć koszty reklamy a dochód uzyskany jest legalny i muszę go ująć w rozliczeniu.
    Pozdrawiam Marek Woda

    • HALINA CHOLAWA-ZIĘCIAK pisze:

      Super-myślę ,że może się przydać- i jak zwykle prośba do Łukasza aby sie tym zajął.

      Pozdrawiam Halina ChZ

    • Witaj. Marku, jeśli to nie problem – podeślij mi skany tej interpretacji. Przekażę je osobie, która wyśle je do prawników – być może ten dokument również będzie pomocny w sprawie… zresztą odezwę się do Ciebie (wyślę Ci email)…

  2. Darek S pisze:

    Trzymam kciuki byle do przodu w tej sprawie . Pozdrawiam

  3. Andrzej Marszałkowski pisze:

    Bardzo się cieszę, Łukaszu, z tego co piszesz. Dodatkowa informacja to ta, że u nas ma nastąpić zmiana prawa taka, że można będzie powoływać się na interpretację indywidualną – dotychczas nie można, bo jest ona indywidualna i dotyczy tylko konkretnego pytania konkretnej osoby. Komuś innemu na razie US może dać inną interpretację w podobnej sprawie. To zależy od widzimisię urzędnika. Natomiast, Łukaszu, byłoby tak, jak piszesz, gdybyś to Ty wbijał gwoździe do trumny SEC, ale ani Ty, ani ja nie jesteśmy tu władni. Prawo w USA jest prawem precendesowym, a nie opiera się na Prawie Rzymskim, jak nasze prawo, to znaczy nie tyle ważna jest tam taka czy inna ustawa, ale precedens. Można się powołać na wyrok w podobnej sprawie nawet sprzed ponad dwustu lat i to decyduje. Trzeba byłoby znać podobne przypadki w przeszłości. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. Andrzej

    • Adrian Baziak pisze:

      Witam ponownie,
      jak pisałem wcześniej, TM to dla mnie coś więcej niż sposób na życie/zarabianie – to ideologia milionów ludzi na temat „czegoś lepszego”, co należy się każdemu z racji bycia człowiekiem i istnienia na tym świecie. To przede wszystkim wspólny mianownik, coś działającego w sposób, który zrzeszył miliony w bardzo produktywnej inicjatywie. Zgadzam się jednak z Panem Andrzejem, że choć „racja” może stać w 100% po naszej stronie – nasz gwóźdź wcale nie musi być tym samym gwoździem z punktu widzenia prawa, które obowiązuje tam, gdzie toczy się postępowanie. To dobre, właściwe uczucie być po tej stronie barykady co TM, ale pomimo wszystkich dowodów całkowicie logicznie mówiących ze wszech miar – oddajcie nam co nasze w Imię Prawa; widocznie rzeczone Prawo ma inne Imię niż nam się wydaje, że powinno.
      To nie pesymizm – dla mnie wygrana jest oczywista i w moim odczuciu już się dokonała, ale zadajmy sobie pytanie, dlaczego rzeczy tak oczywiste dla nas tam – w USA, ciągną się bez końca mnożąc i mnożąc koszta oraz straty? Na co oni tam czekają, skoro wszystkie znaki dowodzą słuszności po stronie TM? Przecież wczoraj miało już ostatecznie być po wszystkim na 90% jak wydawało się siedzącym w temacie Liderom – a tu znów coś powstrzymało Sędziego przed rozstrzygnięciem sprawy. Niestety ogrom TM jako światowej potęgi finansowej oraz właśnie jak wspomniał Pan Andrzej jego precedensowe znaczenie dla tego modelu biznesowego jako całości gra na niekorzyść TM i nie tyle wynik co moment jego nastąpienia w czasie zadecydują o naszym dalszym Być albo nie Być.
      Semper Fi,
      Adrian