TRAFFIC MONSOON Łukasz Gałuszka (Strona Główna)Rejestracja w Traffic Monsoon

TRAFFIC MONSOON Przetrwa, Jeśli Ty Przetrwasz…

 

…w ostatnich tygodniach, kolejna firma wpadła w dość spore tarapaty, które nie wiadomo, jak i kiedy się zakończą. Mam tutaj na myśli firmę MyAdvertisingPays. Dla firmy jest to kolejne wyzwanie…

Firma była już przynajmniej kilkukrotnie „uśmiercana” przez ludzi głupich, zawistnych, czy też tych, którzy nie rozumieją podstaw związanych z funkcjonowaniem firm i tego, że każda firma doświadcza wielu problemów… i mimo tych wszystkich negatywnych komentarzy „znawców” różnej maści – firma zawsze się podnosiła. Jak teraz będzie? – zobaczymy.

Natomiast schemat zachowania ludzi jest identyczny, jak w przypadku każdej firmy działającej online, która ma jakieś problemy – obrzucić błotem, zrównać z ziemią… bardzo błędne i ekstremalnie głupie podejście użytkowników…

Takie sytuacje są niesamowitą próbą dla wszystkich – zarówno dla firmy, jak również dla liderów i tzw. ‚liderów’, bo w wielu przypadkach okazuje się, że liderzy, to „sztuczne twory”, które rozpływają się w powietrzu w chwilach, kiedy są najbardziej potrzebni lub zamiast dźwigać ciężar problemów razem z firmą, kopią pod nią dół, jak reszta sfrustrowanych ludzi, którzy niewiele rozumieją (lub po prostu nie chcą rozumieć…), co się naprawdę dzieje.

FAKTÓW JEST KILKA…

  • w Polsce (jak wynika z statystyk z 2014 r.) ok. 80% firm upada w ciągu pierwszych 2 lat funkcjonowania. Ok. 80%! Na świecie (w innych krajach) zapewne ten procent również nie jest mały
  • świat finansów jest kruchy – „dzisiaj” możesz zarabiać milion zł na miesiąc, „jutro” możesz być bankrutem
  • jak to niektórzy mówią: „jedyna stała, to zmienna” – rynek przez cały czas się zmienia, pojawia się konkurencja, przepisy prawa stale ulegają zmianom, firmy się zmieniają…

Te punkty odpowiadają na proste, zasadnicze pytanie – czyli, czy jest w którymkolwiek z biznesów gwarancja, że zarobisz, a nie stracisz? – NIGDY! …bez względu na to, czy jest to Twoja firma, czy też firma, z którą współpracujesz online lub offline.

Druga sprawa – jak angażujesz się mocno w jakikolwiek projekt, musisz mieć świadomość tego, że dana firma z całą pewnością, w ciągu max. kilku najbliższych lat, doświadczy jakichś problemów, sytuacji kryzysowej, co też wpłynie na Twoje finanse lub zmianę zasad współpracy.
…Ty jako część danej firmy – jeśli nie masz 100% pewności, co się naprawdę dzieje i jak się to wszystko potoczy – po prostu nie odzywaj się, nie przekazuj swoich obaw, lęków lub negatywnych treści w stronę firmy publicznie. Zwyczajnie cierpliwie czekaj na rozwój sytuacji, jeśli nie stać Cię na nic pozytywnego (na pomoc w jakiejkolwiek formie) – bo każdy Twój negatywny komentarz w Internecie, to „gwóźdź do trumny” firmy, z którą współpracujesz, jak również do trumny Twojego biznesu, Twoich finansów, szansy na odzyskanie pieniędzy, czy też możliwości kontynuacji budowania swojego źródła dochodu… – czy to jest tak trudne do zrozumienia?

Przypominają mi się teraz rozmowy i niepoważne zachowania z przed pół roku, roku…, kiedy np. w rozmowie z jednym z liderów MAP, mówił do mnie, że jak chcę z nim współpracować, to muszę zostawić wszystko, czym się zajmuję, bo tylko wtedy będą rezultaty… i to jest też lojalność w stosunku do firmy…, na co moja reakcja (po ok. 7-dmiu latach doświadczeń biznesowych, gdzie widziałem, co się dzieje w firmach i z firmami, z którymi nadal współpracuję lub współpracowałem, jakich problemów ja doświadczałem, jako właściciel firmy…), była mniej więcej taka: „yyyyy”. 

…i w ost. dniach ten lider, drżącym głosem mówi w wideo, że za bardzo nie wie, co dalej będzie…  
Buduj sobie kilka źródeł dochodu, żeby nie znaleźć się w ciemnej d. w ciągu „jednej minuty” – właściciele danej firmy, mogą być najuczciwszymi osobami na świecie, ale są czynniki zewnętrzne, na które często nie mają wpływu, a które dokonują ogromnej destrukcji w biznesach.

Przypominają mi się też zachowania „zagorzałych” użytkowników TM i MAP, którzy nawzajem publicznie obrzucali się błotem, „bo ich biznes jest lepszy”…i gdzie są ci wszyscy ludzie obecnie? W tym samym miejscu – w ciemnej d., mimo że „ich biznes był lepszy”… :)

Fakt jest taki, że nie istnieje coś takiego, jak idealny biznes (bez względu na branżę) – KAŻDY ma jakieś swoje zalety i wady, dlatego też chore jest obrzucanie błotem ludzi, którzy działają np. w konkurencyjnej firmie lub wyszydzanie ludzi z innej firmy, która doświadcza problemów, bo zanim mrugniesz okiem – Twój biznes może się przewrócić, jak kręgle w kręgielni (mimo, że „dzisiaj” wszystko być może wygląda pięknie)…

PYTANIA/FAKTY  Z INNEJ BECZKI…

  • co by było, gdyby nagle rząd, media publiczne itd., zaczęli uświadamiać Polaków na wszelkie możliwe sposoby, że sieci sklepów wielkopowierzchniowych, nie są korzystnym rozwiązaniem dla Polski (z reguły są to firmy zagraniczne, które wyprowadzają pieniądze z kraju…) i jakby 80% klientów tych sklepów, zaczęło robić zakupy w małych osiedlowych sklepach? – te firmy upadłyby…
  • co się stanie jak przy małym osiedlowym sklepie „Zbyszka Kowalskiego”, powstanie dużo większy sklep z o wiele atrakcyjniejszymi cenami na te same produkty? – sklep Zbyszka upadnie…
  • co się stanie z hutą szkła, w której pracuje 1000 osób, jak nagle liczba zamówień spadnie o 90%? – albo zostanie wyrzucona większość pracowników, albo huta upadnie…

Jest mnóstwo po prostu kretyńskich zarzutów w Internecie rzucanych pod kątem Traffic Monsoon i pod kątem każdej firmy, która doświadcza problemów w jakiejś formie – bardzo częstym „zarzutem” jest to, iż niby dana firma jest piramidą finansową, bo bez nowych osób, nikt nie zarobi… Więc popatrz teraz na te 3 przykładowe, powyższe punkty.

Nie ma znaczenia, w jakim modelu biznesowym działa dana firma – bez nowych ludzi (klientów), bez nowych zamówień – ŻADNA firma nie przetrwa! Nie przyjdą klienci do sklepu „Zbyszka” – koszty biznesowe (ZUS itd.), wykończą go bardzo szybko.

Huta nie otrzyma zamówień – będą musieli podjąć trudne decyzje o redukcji zatrudnienia, wynagrodzenia lub całkowicie zlikwidować firmę… i NIKT NIE ZAROBI bez nowych ludzi (klientów), zamówień… ani pracownicy, ani właściciele…

tm-vs-sec

TRAFFIC MONSOON Przetrwa, Jeśli Ty Przetrwasz…

…jako mocne ogniwo tego projektu.

Sporo firm upadło – nie dlatego, że właściciele byli nieuczciwymi osobami, tylko dlatego, że w kryzysowym czasie, nie mieli wsparcia ze strony użytkowników!

KAŻDY użytkownik, klient, partner biznesowy danej firmy – TWORZY TEN BIZNES lub go niszczy… (nie tylko właściciele danej firmy, ale właśnie partnerzy/użytkownicy – to od ich działania i zachowania, zależy w ogromnym stopniu to, czy firma odniesie sukces, czy poniesie porażkę…)

Przerażające jest zjawisko, które ma miejsce w Internecie od dawna – jak szybko i bez żadnych zahamowań, ludzie określają dane firmy, właścicieli itd. mianem oszustów, złodziei… Firma ma np. problemy z płynnością finansową (bo przykładowo bank zablokował środki, albo procesor płatniczy) – nie wypłacają użytkownikom chwilo pieniędzy, bo nie mogą – złodzieje… Na forach wrzuca się projekt/temat o danej firmie do działu „SCAM” (oszustwo) bez dowodów, wiedzy, świadomości… szok…

W przypadku TRAFFIC MONSOON – mimo hejtu, wyszydzania, głupkowatych tekstów w Internecie (również mam na myśli teksty pseudo dziennikarzy…), podoba mi się jedna rzecz – to, że tworzy się międzynarodowa, coraz większa grupa ludzi, która nie ma zamiaru rezygnować z walki o uczciwość, o odzyskanie tego, co należy się wszystkim użytkownikom/klientom TM, o przywrócenie Traffic Monsoon…

Ponad $18 000 do tej pory zostało przekazanych przez ludzi w darowiznach na pomoc firmie i właścicielowi w finansowaniu aspektów prawnych (adwokaci, koszty sądowe…). Kilkaset osób wysłało swoje oświadczenia z poświadczonym podpisem przez notariusza, kilkaset osób przesłało swoje opinie na temat Traffic Monsoon i sytuacji wykreowanej przez S.E.C. i wcześniej przez PayPal-a, dowody skuteczności reklamy w TM… i nadal napływają nowe.

tm-legal-funds

Mimo tego, że wielu liderów z całego świata, zamieniło się w powietrze – pojawiają się zwykli „Kowalscy”, którzy mają więcej rozumu, jaj i chęci pomocy… od „kaso-liderów”…

Mimo tego, że termin przesłuchania w sądzie został zmieniony przez nowego adwokata i niektórzy ludzie (np. z UK) mieli wykupione bilety na samolot na wrzesień, aby tam się zjawić – mimo dodatkowych kosztów, zmieniają terminy, aby być w sądzie 1 listopada 2016…

Ludzie wydają z własnej kieszeni pieniądze na notariuszy, na darowizny, na „dojazd” do sądu w USA… Poświęcają mnóstwo swojego czasu (za który nikt im nie płaci!), aby pomóc w jakikolwiek sposób… i to jest piękne, niesamowicie wartościowe…

Po zmianie terminu przesłuchania z 23 września na 1 listopada, zastanawiałem się, jak to wpłynie na całą sytuację/sprawę , bo zawsze są „dwie strony” każdej sytuacji, ale widzę, że z jednej strony ma to swoje pozytywne aspekty, bo ten dodatkowy czas, mobilizuje kolejne osoby do zrobienia czegoś w kwestii pomocy – pojawiają się nowe nagrania użytkowników z opiniami, dowodami itd.

Obserwując to, co się dzieje wokół sprawy – w mojej opinii jest duża szansa na wygraną TM. Nigdy nie ma gwarancji i 100% pewności, aczkolwiek szansa jest…

Jedno jest pewne – im większe wsparcie w tej sprawie ze strony użytkowników/klientów TM, tym większe szanse.


-------------------------------------------------------------

FAP

14 Odpowiedzi do “TRAFFIC MONSOON Przetrwa, Jeśli Ty Przetrwasz…”

  1. Grzegorz Poprawa pisze:

    Witam,wielkie podziękowania za obszerne informacje na temat TM,ogrom wykonanej pracy.Pozdrawiam

    • Stanislaw Frackiewicz pisze:

      Witam

      Wiem cos na ten temat ,prowadzilem rodzinna firme ponad 25 lat i przyszedl taki dzien ze ,firma sie spalila w godzine , tak ze nikt nie wie jaki mu zycie splata figiel i trzeba nabrac dystansu do tego co sie robi

      • sdf sdf pisze:

        W godzinę?
        To coś ty robił?
        Ja miałem już 3 firmy i wszystkie sprzedałem – prosperują i mają się dobrze. Sam jak na razie nie bawię się w to bo biurokracja mnie dobija. Teraz pewnie pójdę w transport do 3.5t bo mam znajomości i mogę z tego wyciągnąć około 8-10tyś będą w domu praktycznie cały czas. Trzeba mieć łeb na karku albo w ogóle nie bawić się w interesy.

  2. Damian Stachurski pisze:

    Łukasz podoba mi się co napisałeś teraz sami kaso-liderzy nie patrzą na ludzi idą dalej . Jesteś jedynym liderem który wspiera TM i nas wszystkich :)Dzięki

  3. Ada Slawska pisze:

    Dobry artykuł, konkretny i wyczerpujacy. Trafficmonsoon przetrwa napewno, a odblokowanie
    platformy i środków na niej to tylko kwestia czasu. Trzeba uzbroić
    się w cierpliwość a czas zrobi swoje. Pozdrawiam i wierzę w Trafficmonsoon,
    a wiara czyni cuda.

  4. Ewa Piotrowska pisze:

    Niewiarygodnie mnie ciekawi, jak się to wszystko skończy.

  5. Adam Śląski pisze:

    Witam, wszystkim laikom siadają nerwy. Zainwestowali swoje dużo, nic nie zdobyli.Sam jak zaczynałem, to czytałem, że firma będzie istnieć kilka lat, same superlatywy. A teraz słyszę, że 80% pada po 2 latach. Czekam z niecierpliwością na optymistyczne Luźne gatki. Szacun dla Ciebie, tylko Ty nie nabrales wody w usta.

  6. Krzysztof Boduch pisze:

    Witaj Lukasz.Jak tam sytuacjia Z trafic Monsoon?Masz jakies nowe info?Pozdrawiam.

  7. Adrian pisze:

    Hej Łukasz wiesz może co się stało z stroną gdzie były zbierane fundusze na prawników TM było około 10 tys $ a teraz strona znikneła, sam tam wpłaciłem ja wielu ,mam nadziej że ktoś sobie jaj nie robił bo strona była oficjalnie reklamowana na portalach związanych z Scovilem.

    http://www.gofundme.com/tmmlf

    • Nie wiem, dlaczego ta kampania została usunięta – w każdym razie jedna z liderem z UK już z tydzień temu prosiła na grupach zagranicznych, aby osoby, których darowizny zostały cofnięte, ponownie przekazały darowizny przy użyciu innej metody.
      …darowizny przekazane przez ostatnie osoby, wróciły na ich konta i stąd ta prośba. Tyle wiem w temacie. Natomiast osoba, która stworzyła tę „kampanię” raczej nic nie kombinuje – tamten William od dłuższego czasu pomaga TRAFFIC MONSOON na różne sposoby, także nie sądzę, żeby „kombinował” – zresztą zaraz byłoby o nim głośno w grupach zagranicznych, gdyby tak zrobił.

AIOP Team Polska

Blog, który obecnie przeglądasz, nie jest poradnikiem inwestycyjnym w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie mniej jednak prezentowane treści mogą być pomocne w zarabianiu oraz marketingu online. Pamiętaj, że żaden sposób na zarabianie pieniędzy, NIGDY nie daje 100% gwarancji zarobku i ode mnie takiej gwarancji również nigdy nie otrzymasz. Każda forma biznesu/zarabiania wiąże się z ryzykiem utraty pieniędzy.