TRAFFIC MONSOON Łukasz Gałuszka (Strona Główna)Rejestracja w Traffic Monsoon

TRAFFIC MONSOON – Oszustwo, Czy Sposób Na Wolność Finansową?

 

…chwilę zastanawiałem się nad tym, czy brać się za pisanie tego artykułu, czy nie, bo od momentu jak zapoznałem się z pewnymi materiałami – płaczę do teraz (ze śmiechu), łzy kapią mi na klawiaturę i może nastąpić zwarcie… 😉

Przypadkowo trafiłem na materiał z maja 2015 roku i komentarze pod tym materiałem, co w połączeniu zniszczyło moją psychikę… :)

Mam na myśli materiał zatytułowany „TRAFFICMONSOON, CZYLI PIRAMIDA FINANSOWA DLA PELIKANOW”, który znajduje się tutaj:

http://www.kontestacja.com/panstwo-piesto-18-trafficmonsoon-czyli-piramida-finansowa-dla-pelikanow,3387

Po oglądnięciu materiału wideo autorstwa Pana Daniela Piesto oraz po przeczytaniu komentarzy pod tym nagraniem, dwa moje pierwsze komentarze brzmią:

1) O Dżizys… :)

2) Jakby właściciel firmy TRAFFIC MONSOON nie żył, to pewnie by zmartwychwstał, żeby strzelić niektóre osoby w twarz…

piramida-traffic-monsoon 

ZACZNIJMY OD…

Dwie grupy ludzi czasem mnie rozbawiają do łez, a czasem ich „nie lubię”, czyli:

1. Ludzie, którzy nie współpracują z daną firmą, nie skorzystali z wszystkich produktów, usług, możliwości, które daje np. system tej firmy – nie przetestowali tego wszystkiego „na własnej skórze”, ale zawsze mają dużo do powiedzenia (często publicznie) i niestety PIEPRZĄ GŁUPOTY, bo siłą rzeczy, nie korzystając z tego, co daje dana firma, nie są wstanie zauważyć pewnych „drobnych” elementów, które mają spore znaczenie.

2. Ludzie, którzy dołączają do każdego projektu, który pojawi się na horyzoncie. Ci ludzie mają daleko gdzieś, żeby zapoznać się nawet z podstawami danego biznesu/projektu, ale nie przeszkadza im to, aby aktywnie na prawo i lewo polecać ten projekt, „bo jest najlepszy” – natomiast jak pojawi się jakiś problem wynikający z ich ignorancji i niewiedzy, to potrafią firmę i wszystkich dookoła zmieszać z błotem… również mają publicznie dużo do powiedzenia, a poziom wiedzy na temat danej firmy, biznesu, produktów = zero.

 

TROCHĘ NA TEMAT NAGRANIA WIDEO…

Autor tamtego wideo, ewidentnie zalicza się do pierwszej grupy – wyżej wymienionej… Chyba chciał zabłysnąć swoim nagraniem, ale jedynie „popłynął” w tym materiale, bo nie zna nawet podstaw projektu TRAFFIC MONSOON, co słychać od pierwszych, wypowiadanych przez niego zdań…

Autor nagrania mówi:

– …że „oni inwestują w jakieś tam reklamy w Internecie i wypłacają teoretycznie 2% dziennie inwestorom takim jak Ty lub ja”

Tym zdaniem, autor nagrania, strzela sobie w obydwie stopy po 10 razy :)

Po pierwsze – firma TRAFFIC MONSOON nie inwestuje pieniędzy w żadne reklamy, żeby móc wypłacać „teoretycznie po 2% dziennie” użytkownikom, tylko dzieli się przychodami uzyskanymi ze sprzedaży usług reklamowych z użytkownikami! To Traffic Monsoon sprzedaje usługi reklamowe, a nie „inwestuje w jakieś tam reklamy w Internecie”…

Po drugie – w TRAFFIC MONSOON nie ma żadnych inwestorów! Są użytkownicy, którzy są tam tylko po to, żeby np. zarabiać drobne pieniądze na oglądaniu reklam CASH LINKS, a także są użytkownicy, którzy jednocześnie są reklamodawcami, korzystającymi z usług reklamowych oraz większość z tych osób, korzysta również z możliwości zarobkowych, ale nikt z nich NIE JEST INWESTOREM!

Po trzecie – te „teoretycznie 2% dziennie”…  do dzisiaj rzeczywiście naliczanie przychodu, jest w mniej więcej takiej wysokości, ale NIE JEST TO GWARANTOWANY PRZYCHÓD (pseudo platformy reklamowe tak robią – gwarantują stały procent dzienny, co z prostego powodu nie jest możliwe do utrzymania w dłuższej perspektywie czasu…). TRAFFIC MONSOON nikomu nie gwarantuje ani stałego przychodu dziennego, ani w ogóle zysku (który wynika z podziału przychodów…). Do tej pory jest naliczane ok. 2% dziennie, ale nie wynika to z obietnicy/gwarancji „stałego zysku”, tylko z rzeczywistych wpływów za sprzedawane usługi reklamowe oraz z rezerwy finansowej, którą firma posiada i którą właściciel Charles Scoville, pokazywał użytkownikom z Polski (tym, którzy byli w Warszawie na pierwszym wydarzeniu Traffic Monsoon w Polsce)… Czyli tak naprawdę, ten przychód dzienny, to może być równie dobrze 1%, 0,5%, czy 0,02% … Wszystko zależy od przychodów firmy – jeśli sprzedaż zacznie mocno spadać (na co się na chwilę obecną nie zapowiada) oraz rezerwa zgromadzonych środków, zacznie gwałtownie maleć, to dzienne naliczenia przychodu, automatycznie będą odpowiednio niższe. Czy to jest trudne do zrozumienia?

 

PSEUDO PLATFORMY I TRAFFIC MONSOON

Pseudo platformy reklamowe, robią w ten sposób, że od początku gwarantują stały, dzienny zysk – np. 2%, 3%, 5%… i w pewnym momencie to, co widzi użytkownik na swoim koncie w danym serwisie („zarobki”), jest fikcją – te liczby/zarobki, są sztucznie wykreowane, bez pokrycia – dana „firma” nie ma tych pieniędzy na wypłaty dla użytkowników. Jest to ściema, żeby jeszcze możliwie jak najwięcej ludzi naciągnąć przez możliwie jak najdłuższy okres czasu.

TRAFFIC MONSOON tak nie robi – ani nie gwarantuje stałych dziennych zysków, wręcz podkreśla, że zarobki wynikające z podziału przychodów, nie są gwarantowane. Te kwoty widoczne na kontach użytkowników, są prawdziwymi kwotami – te środki firma rzeczywiście posiada na swoich kontach i można je sobie w każdej chwili wypłacić albo wykorzystać na zakup/opłacenie dowolnych kampanii reklamowych.

 

KOMENTARZE POD WIDEO…

Nie chcę tutaj dużej części komentarzy rozkładać na czynniki pierwsze, bo zrobi się z tego artykułu „niekończąca się opowieść”, ale zauważyłem takie podstawowe kwestie – niektórzy ludzie broniący TRAFFIC MONSOON, piszą momentami okrutne głupoty (nie rozumieją do końca tego biznesu, ale starają się bronić TM…).

Natomiast ludzie, którzy nie korzystają z rozwiązań TRAFFIC MONSOON, tworzą niesamowite bajki wokół firmy – nie stoi im na przeszkodzie to, że nie rozumieją tematu – do tego, aby wypowiadać się jak „eksperci”, niestety w negatywny sposób…

osiol-glupota-w-biznesach-online

PODSUMOWANIE…

Nie bronię TRAFFIC MONSOON dlatego, że jestem użytkownikiem i „muszę tak pisać”, żeby np. pozyskać nowych poleconych, czy też dlatego, że poświęciłem na TRAFFIC MONSOON dużo pieniędzy i żeby ich nie stracić, to tak piszę. Bronię TRAFFIC MONSOON jedynie przed głupotą ludzką – zarówno przed użytkownikami, którym się nie chce zapoznać nawet z podstawami tego projektu i którzy robią niesamowity syf wokół firmy w Internecie przez brak podstawowej wiedzy… jak również przed „objawionymi znawcami tematu”, którzy nawet z jednego rozwiązania firmy nie skorzystali, ale również robią bagno wokół firmy, która z kolei MA UCZCIWE ZAMIARY.

Mocno bawi mnie,  a czasem zniesmacza, pieprzenie głupot przez niektórych ludzi, że w TRAFFIC MONSOON nie ma produktu albo że ten produkt w formie reklamy jest nic nie warty… hmmm…

Ja od kwietnia 2015, do listopada 2015, wydałem na pakiety reklam/kampanie reklamowe w TRAFFIC MONSOON łącznie kilkanaście tysięcy złotych „z własnej kieszeni” i pozyskałem dzięki reklamie oferowanej przez tę platformę reklamową – klientów do swojego sklepu, sporo subskrybentów na swoje listy mailingowe, partnerów do naszego projektu AIOP Team Polska… 

Rezultaty z reklamy w Traffic Monsoon, które uzyskałem w ciągu tych kilku miesięcy, są znacznie lepsze niż z moich kampanii reklamowych na Facebooku i w Google AdWords, w ciągu ostatnich kilku lat – i do tego, otrzymuję jeszcze zwrot pieniędzy wydanych na jedną konkretną formę reklamy w Traffic Monsoon (a raczej na konkretne pakiety reklam, w ramach, których uruchamiane są 2 różne kampanie reklamowe). Nie ma w tym żadnej wartości??? Hmmm…

TRAFFIC MONSOON ma swoje zalety i wady (jak każdy biznes) – daje ogromne możliwości, ale również ma swój słaby punkt, o którym pisałem w artykule pt. „Zagrożenie dla Twoich finansów w TRAFFIC MONSOON„, natomiast pewna świadomość użytkowników oraz konkretne działania, o czym napisałem w artykule „Świadomość użytkownika Traffic Monsoon„, mogą „zniwelować” ten słaby punkt platformy reklamowej TRAFFIC MONSOON

Blog TrafficMonsoon Łukasz Gałuszka Odnaleziony Dzięki:


-------------------------------------------------------------

FAP

4 Odpowiedzi do “TRAFFIC MONSOON – Oszustwo, Czy Sposób Na Wolność Finansową?”

  1. Chciałem Cię poprawić, że pierwsze spotkanie obyło się nie we Wrocławiu, a Warszawie. :)
    I po części się z Tobą zgodzę. :)

    Pozdrawiam :)

  2. Witaj!

    Jestem w wielu programów i w Traffic Monsunie też już dawno, gdy jeszcze mało kto w świecie o nim słyszał i uważam go za bardzo dobre narzędzie do zarabiania. Narazie tylko klikam w reklamy i w zamian klikania reklam niepłatnych reklamuję inne programy, m.in. AIOP-a. Zleciłem kilka wypłat i pieniądze natychmiast znajdowały sie na moim koncie Paypala. Mam jednak pewne problemy:

    1 – Reklamy pojawiają się niespodziewanie o różnych porach. Zaglądam do programu kilka razy dziennie, ale często, niekiedy po zaliczeniu jednej lub kilku reklam pozostałe reklamy znikają, a nawet program „wyskakuje” i muszę się logować ponownie. Wtedy często nie ma już reklam, które zniknęły. Wtedy klikam te górne reklamy za punkty i po jakimś czasie wracam do tych płatnych i wtedy dopiero często pojawiają się ponownie te reklamy, które poprzednio znikły.

    2 – Przy płatnych reklamach, szczególnie przy dwu – i jednocentówkach jest tak, że po 60 lub 30 sekundach zaliczania program jednak tego oglądania nie zalicza i przeprasza „sorry”. Rozumiem, ale są metody na to, by tak nie było, bo to przecież tracony przez nas czas i nerwy.

    3 – Niekiedy kilkakrotnie trzeba ponawiać logowanie się, bo program nie zaskakuje. Dzisiaj po kilkakrotnych takich próbach (a logowałem się poprawnie!!!) program poinformował mnie, że moja strona zablokowana. A na liczniku miałem już $5,89. Już 15 godzin jestem bez możliwości pracy na TM. Co robić?

    Andrzej Marszałkowski

    • Witaj. W kwestii zablokowanego konta, musisz pisać do obsługi TM (musisz wysłać „Ticket) https://trafficmonsoon.com/support – nikt za Ciebie tego nie zrobi (z własnego konta), bo obsług nie podejmuje żadnych działań, jeśli sprawa nie dotyczy konta osoby, która wysyła wiadomość.

      Odnośnie 2 punktu – tak się dzieje z prostego powodu: reklamodawca opłaca kampanię reklamową np. na 1000 kliknięć, użytkowników obecnie jest już blisko 2 milionów (spora część z nich klika/ogląda reklamy CASH LINKS), tak więc te 1000 kliknięć w daną reklamę przy tej liczbie użytkowników – to jest moment… także nawet jak my klikamy daną reklamę, ułamek sekundy wcześniej mogło kliknąć tę reklamę np. kilkaset innych użytkowników…

      Z tym znikaniem reklam i późniejszym ich pojawianiem się, z kwestią wylogowywania użytkowników przez system itd. – to raczej każdy użytkownik tego doświadcza. Na razie pozostaje tylko przyzwyczaić się do tego i nie przejmować się… do czasu aż informatycy coś z tym zrobią.

      W Traffic Monsoon większość zmian i poprawek w systemie, jest przeprowadzanych „na żywym organizmie” – jak są przerwy w działaniu platformy po wprowadzaniu zmian/instalacji nowego serwera…, to z reguły bardzo krótkie. Natomiast takie działanie powoduje czasem różne chwilowe dysfunkcje systemu. Np. niedawno temu, w ALIOR banku, wprowadzając zmiany w systemie – informatycy wyłączyli bankowość internetową na 2 dni… – kto nie zauważył ich wcześniejszych komunikatów, to pewnie trochę się wkurzał chcąc skorzystać z bankowości internetowej w weekend – w Traffic Monsoon myślę, że nie chcą wyłączać strony/systemu np. na dzień, czy 2 dni, żeby wprowadzić jakieś konkretne zmiany, bo zapewne zdają sobie sprawę z tego, że od razu część użytkowników zacznie robić w Internecie syf wokół firmy i rozsiewać panikę, że „firma zniknęła z kasą użytkowników…”

      Także do tych kwestii technicznych, czy też „wad” technicznych – trzeba na razie po prostu się przyzwyczaić i jakoś to tolerować. Jestem przekonany, że informatycy (przy takiej liczbie użytkowników) dobrze o tym wiedzą, iż takie rzeczy się dzieją w systemie… także pozostaje cierpliwie poczekać, aż to naprawią…