TRAFFIC MONSOON Łukasz Gałuszka (Strona Główna)Rejestracja w Traffic Monsoon

[Traffic Monsoon] Ile Warte Są $2?

 

$2 = ponad 8 zł…

dolar-traffic-monsoon

Ile warte są te pieniądze dla Ciebie? 

Mamy praktycznie już weekend. Pewnie jedziesz dzisiaj lub jutro na zakupy – co kupisz za tych ponad 8 zł? Kilka piw? Kilka butelek Coca-Coli? …a może chipsy? – coś za co płacisz i się tym trujesz na własne życzenie, bo jest to tak nafaszerowane chemią…?

…natomiast te same $2 (ponad 8 zł) mogą:

  • uratować życie człowieka (właściciela firmy Traffic Monsoon)
  • przywrócić firmę i platformę Traffic Monsoon „do życia”
  • pomóc odzyskać użytkownikom TM ich zarobione pieniądze
  • przywrócić klientom TM opłacone (niewykorzystane) usługi reklamowe
  • przywrócić ponad 3.5 milionom (a przede wszystkim ponad 160 000) ludzi ich źródło dochodu

dolary--traffic-monsoon-pomoc

Minął ponad rok czasu od momentu, kiedy PayPal narobił ogromnych szkód właścicielowi Traffic Monsoon i wszystkim użytkownikom (zwłaszcza tym, nastawionym na zarabianie pieniędzy w TM), co mogło doprowadzić firmę do ruiny… ale firma się podniosła mimo ogromnych trudności… 

Niedługo będzie pół roku od momentu, jak instytucja SEC wniosła pozew do sądu przeciwko Traffic Monsoon i właścicielowi, dokonując jeszcze większych szkód – czy firma podniesie się po tym zdarzeniu? – jest to zależne nie tylko od decyzji sędzi (na którą czekamy od 30 listopada 2016), ale również od nas samych, czyli od użytkowników TM – nasze działania mają duży wpływ na to, jak potoczy się ta cała sprawa, jak duże będą szanse na wygraną.

…aż momentami trudno jest uwierzyć, że po tak długim czasie, nadal są ludzie, którzy twierdzą, że to Charles Scoville „zabrał im wszystkie pieniądze”, że „firma Traffic Monsoon ich oszukała”… gdzie wystarczy sięgnąć po dowody, które są podane jak na talerzu – wystarczy poświęcić trochę swojego czasu i zobaczyć, co pisał i umieszczał na Facebooku Charles (w grupach i na swoim profilu), co pisali w dokumentach adwokaci z SEC oraz przypomnieć sobie, jak funkcjonowała platforma Traffic Monsoon, jakie były informacje na stronach tej platformy. Wystarczy porównać tych kilka elementów i zaczyna pojawiać się (dość słabo popularna w obecnych czasach) PRAWDA.

…zaczynasz dostrzegać, że SEC nie wie, o czym pisze w niektórych dokumentach na temat TM, zaczynasz dostrzegać, że adwokaci z SEC kłamią w wielu kwestiach, że manipulują faktami…

W Momencie, Kiedy Trzeba Działać – Ludzie Chcą Gadać…

Do końca stycznia zostało niewiele czasu, a potrzeby są duże – trzeba do tego czasu uzbierać $50 000 na pokrycie kosztów prawnych (do tej pory tylko ponad $7000 zostało zebranych) tak, żeby do samego końca Charles Scoville miał przy sobie obecnych prawników, bo bez nich szanse na wygraną spadają prawie do zera. 

…i zamiast ruszyć tyłki, przekazać drobną darowiznę i uświadomić „kilka osób” wokół siebie, że jest to bardzo ważne, to większość zastanaaaaawia się, bolą ich palce od samej myśli, że mieliby przekazać przynajmniej te $2.

Natomiast pytania, które powinni sobie zadać użytkownicy (zwłaszcza z tej grupy ponad 160 000 osób), są bardzo proste – tak samo jak odpowiedzi na te pytania…

Jeśli ktoś ma zbudowane konto na kilka aktywnych pakietów, kilkanaście, kilkadziesiąt, kilka tysięcy… czyli ma jakiś potencjał zarobkowy (jedni mniejszy, inni ogromny) i szkoda mu tych kilku dolarów, szkoda chwili czasu, żeby coś zrobić w temacie, aby tę sprawę wygrać… – czy to nie jest totalna głupota? …zwłaszcza, że prawda jest po naszej stronie…

Nawet jakby ktoś patrzył bardzo płytko (tak, jak wielu) – tylko i wyłącznie na kwestię zysków/strat (o czym wspomniałem powyżej) – nie patrząc na to, jak jeszcze SEC może dokopać właścicielowi TM za nic… itd. – czy nie warto walczyć o wygraną, zwłaszcza, że większość z tych ludzi (Was) nie musi na to poświęcać całych dni, tygodni… – tylko chwilę co jakiś czas?

Głównie od tych ludzi, którzy tak okrutnie boją się pomagać, w których kipi nienawiść (nie do tych ludzi, co „trzeba”…), pada coraz częściej pytanie – „dlaczego Charles nie dogada się z prawnikami, żeby swoje zarobki odebrali po wygranej sprawie z pieniędzy należących do TM/użytkowników?”

…z prostego powodu – nikt nie wie, ile czasu jeszcze to wszystko potrwa. Kiedy Pani sędzia podejmie decyzję. Jeśli będzie to negatywna decyzja dla nas – będzie proces sądowy (znów nie wiadomo, ile czasu potrwa) – mogą to być kolejne miesiące, a równie dobrze lata. Mimo tego, że decyzji nadal nie ma, z inf., które posiadam wynika, że prawnicy przez cały czas pracują nad sprawą.  Mają swoją firmę/kancelarię, swoje koszty, swoje życie… i mają czekać np. rok lub 2 lata na zapłatę za swoją pracę? Nie bardzo…

Z tego co się dowiedziałem, to i tak poszli na rękę Charlesowi i jego rodzicom, bo płacą tym adwokatom 2 miesiące później za ich pracę wykonaną w danym okresie czasu, a nie od razu.

Czy są szanse na wygraną z SEC?

Mimo tego, że przez cały czas otwarcie piszę o wszystkim na blogu i na Facebooku w kwestii TM (nie mam jednego zdania „pod publikę”, drugiego dla ludzi prywatnie…), to otrzymuję co jakiś czas takie właśnie pytanie w wiadomościach prywatnych.

…w zasadzie (dla spostrzegawczych) już na to pytanie odpowiedziałem w powyższym tekście, ale TAK – przez cały czas są szanse, aczkolwiek zależą one w dużym stopniu również od nas – od tego, czy będziemy wspierać do samego końca Charlesa i TM (teraz głównie chodzi tutaj o wsparcie finansowe – o to, żeby mieli z czego opłacać bieżące rachunki za wszelkie aspekty prawne, aby nie polegli przez taką „głupotę” – czyli przez brak pieniędzy na pokrycie kosztów).

Nas to dużo nie kosztuje – pod warunkiem, że obudzimy jak najwięcej ludzi wokół siebie (zwłaszcza tych z grupy ponad 160 000, którym najbardziej powinno zależeć na wygranej…). Wystarczą darowizny po te śmieszne $2 od osoby, pod warunkiem, że dużo ludzi zrozumie, że ta wygrana jest tak samo w ich interesie, jak w interesie Charlesa i jego rodziny.

Tak, jak wspomniałem powyżej – nawet jeśli decyzja sędzi będzie negatywna (chociaż prywatnie zakładam, że tak się nie stanie), to będzie proces sądowy i nadal SZANSA na wygraną

To jak się ta sprawa potoczy – nie leży tylko i wyłącznie w rękach sędzi! W dużej części tak, ale druga duża część, to Ty i Twoja bierność lub działanie… Decyzja należy do Ciebie.

Tak w tym momencie można pomóc:

  1. Tutaj: https://www.fundedjustice.com/f1C8h8
  2. Albo tutaj (są 3 opcje: przelew na konto bankowe, przelew w BTC lub w zasadzie opcja z pierwszego punktu, czyli „płatność” kartą za pośrednictwem serwisu Funded Justice): http://trafficmonsoon.org/legal.htm 
  • „obudzić” jak najwięcej ludzi wokół siebie, którzy również pomogą. Jak to zrobić? np. po przekazaniu darowizny, zrobić screen swojej darowizny i umieścić post na swojej tablicy/profilu na FB informujący, że pomagasz w sprawie (np. w takim stylu)… i w tym poście wstawiasz link do kampanii np. w Funded Justice, możesz udostępniać link do tego artykułu w różnych miejscach na Facebooku i innych portalach społecznościowych, możesz udostępniać posty z mojego fan page-a, w których piszę o tych sprawach, możesz poinformować swoich poleconych, możesz wysłać mailing do swoich subskrybentów z listy mailingowej (jeśli taką masz)…

Pamiętaj, że ta wygrana leży w interesie założyciela Traffic Monsoon, jego rodziny, w moim interesie, w TWOIM interesie (jeśli jesteś użytkownikiem TM), jak również w interesie osób, które ogólnie działają w modelu biznesowym revenue share i z czego większość z nich nie zdaje sobie sprawy, dlaczego ta wygrana jest również dla nich bardzo ważna… a nie w interesie tylko tych pierwszych!


-------------------------------------------------------------

FAP

12 Odpowiedzi do “[Traffic Monsoon] Ile Warte Są $2?”

  1. agnieszka samluk pisze:

    Dlaczego osoby, które zarobiły najwiecej na TM nie wpłacaja.oczywiscie wspomoge TM ,ale dlaczego ci co sie tak chwalili ile wyciagneli polecali nagrywali . Nic nie wpłacaja albo marne 50$ gdzie dla nich te 50 tys to pikus .ja osobiscie nic nie wypłaciłam trafiłam po mc na blokade pay pala potem sec i jak tu ju nie wątpić

    • Agnieszko, takie pytania do „tamtych” osób, nie tutaj… wiem, że z niektóre osoby z zagranicy (jedni z najlepiej zarabiających) przekazali jakieś darowizny, ale z jakiegoś powodu nie chcą publicznie tego pokazywać, „chwalić się”… W sumie to ich błąd, bo to bardziej zmotywowałoby ludzi do pomocy, a tak, to tylko ciągle pojawiają się podobne pytania do Twoich i zamiast ludzie skupić się na sobie i na tym, co sami mogą zrobić/jak pomóc… wytykają palcami innych i patrzą na to, co inni „powinni” zrobić, ile powinni przekazać itd.

    • Adrian Baziak pisze:

      Droga Agnieszko,
      polecam Ci kanał Sunil’a Patel’a na YT dotyczący TM oraz komentarz tego pana na FB do postu z prośbą o dotacje dla Charlesa od jego matki, a w międzyczasie z ciekawości zapytam – może odpowiesz – skąd wiesz, że „magnaci/dorobkiewicze TM nie wpłacili”? Ilu się tym z Tobą lub publicznie podzieliło? A ilu ich jest, kto wie (pomijając już ilu z nich wpłaciło)?
      Mówisz o wątpliwościach – jak ich nie mieć – nie sądzisz, że na tym etapie nieco to naiwne? Zaistniało już dość faktów od 2014r. na temat funkcjonowania TM, aby samemu sobie odpowiedzieć jak nie mieć wątpliwości CO DO SAMEGO TM, natomiast co do wygranej z SEC to droga Agnieszko, z całym szacunkiem, ale wszystko co leży w przyszłości jest niepewne – mogłabyś traktować to w kategoriach „wątpienia” gdyby istniała przepowiednia, że TM w 2017r. wygra z SEC i te wątpliwości naszłyby Cię gdzieś w listopadzie 2017-go.

  2. Adrian pisze:

    Łukasz Ty chyba sam nie wierzysz w to co piszesz :-) :-) :-)

    • Adrian Baziak pisze:

      Szanowny Panie Imienniku…
      Seriously?
      Obrażać własną inteligencję, niewątpliwie imponującą, takim stwierdzeniem?
      Jaki Człowiek poświęcałby tyle wysiłku na dzielenie się owocami swojej pracy/wiedzy za darmo, samemu w to nie wierząc?
      Oczywiście, taki komentarz stanowi jednocześnie prowokację i cwany wybieg pod potencjalne uzyskanie w odpowiedzi nań dodatkowych informacji, dalszego uzasadniania; danych, po które możesz sięgać sam, własnym już kosztem.
      Emotikonki nie umniejszają faktu, że wpis ma wydźwięk impertynencki i trąci dziecinną przekorą dla samego faktu zaistnienia na forum.
      Może zamiast kwestionować osobę Autora sam dodasz coś do wspólnej puli wiedzy i napisz w co Ty wierzysz odnośnie tematu?
      Ostatecznie okaż szacunek sam sobie i czytaj ze zrozumieniem niezliczone przykłady wręcz klinicznie wykluczające potrzebę „wiary” Pana Łukasza w to, co pisze – bowiem podaje głównie ogólnodostępne fakty, które możesz sobie potwierdzić…znów…własnym kosztem ;D
      Fakt to fakt i bierze się go na logikę, a nie na wiarę. Bądźmy wdzięczni za ich gromadzenie tu, przez Pana Łukasza dla komfortu naszej bezwysiłkowej wiadomości, przy okazji otrzymując je w opakowaniu charyzmatycznego apelu do naszej osobistej mocy sprawczej, z której nauczyliśmy – w tym ja pierwszy się pod tym podpisuję, że ja sam, owszem – się korzystać na zasadzie „a czemu on/ona nie robi?”

  3. Marek Woda pisze:

    Witam
    Ciekawym staje się fakt,iż współwłaściciele, czyli my wszyscy użytkownicy TM,
    pomijając nieliczne osoby nie utożsamiające się z Firmą którą promowali poprzez szkolenia,spotkania, webinarach, konferencjach ,l.g…itd.Przedstawiano wiele zalet między innymi, że jesteśmy silni pracujac, razem tworząc zespoły poznajemy nowych ludzi, promujemy swoje
    bizesy jak też spełniają się nasze marzenia zarabiając pieniądze za które możemy je spełnić.Z każdej strony słychać było porzucanie etatów, a wręcz nawoływanie
    do zaprzestania studiowania? No cóż, te osoby teraz mają problem znaleźć nr konta czy wypełnić formularz.Oprócz fantazji brakuje polotu i odpowiedniej literatury!
    Nie jestem specjalistą od psychologii społecznej,
    ale temat wart przynajmniej tytułu magistra.

    Pozdrawiam

    • Adrian Baziak pisze:

      „Psychologia zbiorowej ignorancji >>when things go south<< w reakcji na niespełnione oczekiwania – symptomy, podobieństwa i konsekwencje globalne"
      oto moja propozycja tematu.
      Niech ktoś go wykorzysta – dajcie człowiekowi bez literek przed nazwiskiem powód do dumy ;D

  4. Marcin Janas pisze:

    Łukasz Gałuszka ja to się dziwię, że cię jeszcze prokuratura nie ściga.

    • Wymyśl jakiś inteligentny powód, dlaczego tak niby miałoby być… Ja skupiam się na faktach, a nie na pierwszych lepszych bzdetach, które serwuje Wam sieć – jeśli jesteś do tego stopnia ignorantem Marcinie, że nie chce Ci się poszukać informacji i ich porównać… to Twój problem. Wierz nadal w bzdury i kłamstwa…

  5. agnieszka pisze:

    Chodziło mi o to że tm w ciągu takiego czasu uzbierało marne pare tyś.gdzie osoby ktore prowadziły nas uczyły i wręcz pokazywali jak rezygnują z pracy wyjeżdzaja za granice wypłacają niewyobrazalne kwoty dla nie których z nas wpłacaja 50$ i przechodza do innego interesu.Wyparli sie czemu nie pomagaja

    • Adrian Baziak pisze:

      Nie oceniając nikogo – może dlatego, że ludzie biznesu, którzy kategorie zarobku postrzegają w setkach dolców przychodu na dobę; traktują dowolną działalność zarabiającą dla nich zielone niczym dojną krowę, czyli póki mleka, póty tuczenia, a jak mleka brak, to niech zdycha, bo są inne krowy i nie warto tracić zasobów na tę już wydojoną.
      Widzisz sama – oni zarobili i stwierdzili, że już dosyć z tego źródła, nie mają potrzeby iść w koszty, bo wolą w inną stronę, która jest wygodnie nieobciążona przez problemy. To, że TM walczy w imię wszystkich REV share’ów i broni wspólnego modelu biznesowego, nie przeszkadza nikomu, dopóki hajs się zgadza, jest na plusie w dostatecznej liczbie zer.
      Taki problem bowiem dotkliwie ciśnie nas, którzy nie zdążyliśmy posmakować „mleka”, a ze swej strony tuczyliśmy krowę na miarę własnych zasobów i musimy to robić nadal nie mając gwarancji czy mleko w ostatecznym rozrachunku do nas powróci wynagradzając wysiłek i cierpliwość wspierania naszej krówki w chwili próby i przeciągającego się niemiłosiernie kryzysu.
      Pytanie do każdego w swojej głowie brzmi: „ile jest dla mnie warte…?” łamane przez/”ile mogę dać?”. Następnie dopiero – „czy chcę dać?”.
      Wracając do Sunila Patela – pomagał nawet jeśli nie bezpośrednio finansowo, to choćby organizując Revolution Day w UK, czy angażując w sprawę własnego prawnika. Wystarczy jeden, aby dać przykład. Pan Łukasz też go daje – co jak widzę powyżej spotyka się z niewiarygodną krytyką; no, ale cóż…
      …nawet JPII miał wrogów i to żądnych krwi, soł…