TRAFFIC MONSOON Łukasz Gałuszka (Strona Główna)Rejestracja w Traffic Monsoon

Jaki Jest Cel SEC w Sprawie z Traffic Monsoon?

 

Po ponad roku czasu absurdów  w wykonaniu PayPala i SEC (w tym przypadku ponad pół roku) w stosunku TRAFFIC MONSOON i właściciela firmy, już mi się z jednej strony, normalnie nie chce czytać tych wszystkich informacji i ich przekazywać, ale z drugiej strony – trzeba głośno mówić o tym, co odwalają instytucje państwowe i inne firmy (jak np. PayPal) uznawane przez niektórych jako „wzór uczciwości” itd.

…im więcej ludzi na świecie będzie świadomych tego, co naprawdę czynią przedstawiciele tych różnych „organizacji”- zakłamany system będzie musiał zacząć się zmieniać w pozytywną stronę, jak zostanie przyparty do muru…

Poniżej są zrzuty z ekranu (jeden z ostatnich postów Charlesa – właściciela Traffic Monsoon):

sec1sec2

…a o czym Charles pisze w swoim poście?

Wspomina o tym, że praktycznie od samego początku widzi, iż celem SEC jest likwidacja jego firmy/biznesu. Niby SEC mówi o tym, że chcą zwrócić środki wszystkim ludziom, ale z drugiej strony wiadome jest też, jak naprawdę SEC działa, co robi z zamrożonymi aktywami/majątkami. 

Jak Charles pisze – SEC w przypadku ich wygranej, zwróci ludziom „grosze”, ludzie stracą i tylko SEC na tym zarobi.

Przechodząc skrupulatnie „po stronie” (po informacjach na stronie) TRAFFIC MONSOON – nie ma tam nic złego. SEC widząc to, stara się sędzi opowiedzieć wyimaginowaną historię, zamiast korzystać z faktów, z informacji zawartych na stronach TM. 

Jak wpiszesz w wyszukiwarce Google frazę „sec whistleblower” (co oznacza: informator sec, demaskator, czy też tzw. „sygnalista” – czyli po prostu donosiciel) – zobaczysz ciekawe informacje.

Ludzie w USA donoszą na firmy, aby zarobić fortunę. 5.5 mln dolarów, 20 mln dolarów, 3.5 mln dolarów oraz inne kwoty. SEC ma nawet konsultantów dla takich osób (donosicieli), do ich obsługi, co jest chore…

donosiciel-traffci-monsoon-sec

Jak pisze Charles Scoville, to wyjaśnia, dlaczego PayPal mógł chcieć współpracować z SEC przeciwko Traffic Monsoon. To wyjaśnia, dlaczego tzw. hejterzy mogli działać przeciwko Traffic Monsoon. To nie jest ich hobby. Oni robią to dla wypłaty z SEC, jeśli SEC wygra. 

Liderzy tych grup hejterów, namawiają wszystkich do szerzenia strachu, niepewności, wątpliwości, kłamstwa, zniechęcania, aby mogli oni zarobić, a nie Ty.

Pieniądze z Traffic Monsoon idą do Pani syndyk, do SEC i do „donosiciela” oraz „część” wraca do ludzi (użytkowników).

Charles pisze, że zastanawia się, czy jeśli ludzie (użytkownicy) wiedzieliby, co naprawdę się stanie, jak SEC by wygrał – czy znaleźli by w sobie siłę/chęć do tego, aby przekazać darowizny, żeby wygrać te sprawę przeciwko SEC.  Jakby każdy przekazał tylko po $10 darowizny, to Charles z prawnikami mogliby nadal walczyć przeciwko fałszywym zarzutom SEC.

——————

Ciekawe „zjawisko” no nie? Z tych informacji wynika, że rząd amerykański tworzy z ludzi takie chodzące, kablujące gnidy, które nie są godne miana człowieka… którzy za kasę zniszczą innych bez mrugnięcia okiem…

…w Niemczech z tego co wiem, również się to dzieje – „zwykli ludzie”, którzy zadeklarują, że będą donosić na innych z swoich okolic (np. na sąsiadów), mają sporą zniżkę w kwestii podatków… Chore… – dla mnie nie są to ludzie, którzy takie rzeczy robią. Nie mówiąc już o tym, czym są poszczególne rządy – cały zakłamany system…, który chce sterować „Kowalskim” na każdym kroku i chce mieć haka na każdego.

 


-------------------------------------------------------------

FAP

12 Odpowiedzi do “Jaki Jest Cel SEC w Sprawie z Traffic Monsoon?”

  1. Marcin Janas pisze:

    Ja osobiście uważam, że to już jest koniec i trzeba się pogodzić z tym.

    • Marcin – Ty o tym nie decydujesz, kiedy będzie „koniec”. Jeśli dla Ciebie to jest już koniec, to nie marnuj czasu na czytanie inf. o TM – zajmij się czymś innym. Dla mnie koniec będzie wtedy, jak będzie ostateczna decyzja, od której żadna ze stron nie może się odwołać, a dopóki nie ma decyzji sędzi, to szanse przez cały czas są (nawet jak „po drodze” zniknie większość użytkowników)…

  2. Wojtas Jarmuszkiewicz pisze:

    dlaczego nie pomaga Kujawa dlaczego nie pomaga Kołata

    dlaczego nie Pomaga wielki entuzjasta Pietruszka

    dlaczego nie pomaga KOnop

    zarobili krocie na naiwniakach

    i schowali głowe w piasek taka prawda wielcy liderzy

    • Kto chce, ten pomaga i tyle. Po tak długim czasie, gdzie od dłuższej chwili sprawa jest jasna – już chyba wystarczy tego „plucia” na innych, obwiniania… zwłaszcza, że w ten sposób nikomu nie pomagasz – ani TM, ani sobie… bo obwiniając innych, tak naprawdę sobie niszczysz zdrowie. Nie ma sensu. Kto chciał, chce lub się jeszcze w jakimś momencie „obudzi”, ten pomógł, albo jeszcze może jakoś pomoże, a jak nie, to trudno.
      Te „złe” chwile w danych biznesach, mają też swoją dobrą stronę, bo widzisz wtedy kto jest kim tak naprawdę… i tak niestety wielu w ogóle nie wyciąga z takich sytuacji lekcji.

      • Jakub J. Zając pisze:

        Niestety dzisiejszy system działa tak, że jak jest 100-tu ludzi którzy są zadowoleni i 5-ciu poszkodowanych to uważa się całe przedsięwzięcie za lipę. Mamy ostatnio mnożące się przykłady tego, że to mniejszość „ma rację”. Mało tego, że mniejszość, to jeszcze przeważnie są to osoby, które mają delikatnie mówiąc małe pojęcie o całej sytuacji jaką komentują. W większości przypadków całe stado beczy tak jak ten jeden baran, który w ich odczuciu jest przywódcą stada. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że jak trzeba podjąć decyzję za samego siebie to już nie ma Pana. Afera jednak rodzi się z beczenia tych osobników najmniej związanych z całą sytuacją. Oczywiście zdarzają się sytuację kiedy to ktoś świadomie prowadzi całe stado pod nóż, ale to już jest bajka na inny wpis. Tysiące z nas cieszyło michy jak było dobrze a teraz co?! Rozumiem, że nie każdy ma siłę przebicia, ale jeśli jeszcze kilka chwil temu promowałeś coś co zmieniło Twoje życie, a teraz na to srasz to weź lepiej wróć na etat! Tam znajdziesz równych sobie.

  3. Adrian Baziak pisze:

    Mocne słowa, ale nazywają rzecz po imieniu…
    Ja osobiście parę dni temu miałem szkolenie BHP ze swojego stanowiska pracy, które jest obciążone wysoką odpowiedzialnością cywilno prawną i prowadzący opowiedział mi o podobnym procederze – jak to niczym nowotwór pojawiają się kancelarie prawne liczące sobie nawet do 50% marży za usługę wygrania (wyłudzenia) „odszkodowania” na ciężkie pieniądze z powodu faktycznej, bądź zmyślonej pierdoły pogrążające w kosztach przegraną stronę, niewinną, a nawet jeśli, to i tak niewspółmiernie do kroci jakie musi w razie przegranej z siebie wykrwawić.
    Nic dziwnego, że w takim świecie coś działającego tak innowacyjnie i prężnie, dynamicznie jak TM – zostało rzucone na pożarcie nienasyconym mordom pijawek systemowych, wykorzystujących spierdolinę prawną do krojenia pieniędzy ciężko zarobionych przez innych…ot, taka nowoczesna przestępczość zorganizowana „zgodna” z literą prawa.
    Sunil Patel stwierdził, że sukces TM rzucił nań światło, które przykuło uwagę – ta niepożądana uwaga niestety wypluła nam obecne reperkusje i jak ktoś już mądrze się na tym forum kiedyś wypowiedział: „do sądu nie chodzi się po sprawiedliwość, tylko po wygraną”.
    Przykro mi Dobrzy Ludzie, że przyszło Wam i Waszym dzieciom odziedziczyć taki układ świata, zwanego cywilizowanym.

    • Adrian, sam kilka lat temu doświadczyłem podobnej sytuacji (jako właściciel sklepu internetowego), że dostałem 2 pozwy sądowe od kancelarii prawnej w Katowicach odnośnie „łamania prawa” przeze mnie w kwestii regulaminu w sklepie. Chodziło tak naprawdę o to, żeby wyłudzić ode mnie ponad 1400 zł, ale tym razem trafili źle :)
      Wielu ludzi przestraszy się i od razu płaci cwaniakom, żeby mieć spokój, a ja stwierdziłem, że choćbym miał dołożyć do tego trochę pieniędzy, to im nie pozwolę na zastraszanie mnie i okradanie…
      Sprawa toczyła się chyba z 2 lata w sądach – w jednym przegrali, więc wnieśli odwołanie, w drugim również przegrali, bo sądy już miały dość tego absurdu, który odstawiały niektóre kancelarie prawne…
      …a przyczepili się do takich głupot w regulaminie, że jak czytałem ich pisma/pozwy, to płakałem ze śmiechu, aczkolwiek od pewnego czasu sam współpracuję z inną kancelarią prawną, które na bieżąco monitoruje regulamin itd. w sklepie, żeby znów nie marnować lat na sądy i użeranie się z złodziejami w przebraniu „prawników dbających o konsumentów”.

      Kilka najsłynniejszych kancelarii w Polsce, które okradły tysiące przedsiębiorców w ten sposób, na swoich stronach www chwalili się liczbami, ilu to przedsiębiorców pociągnęli do odpowiedzialności za „nieuczciwe” działania, jak to „chronią” konsumentów, a fakt jest taki, że te tysiące przedsiębiorców zostało przez nich okradzionych…

  4. Adrian Baziak pisze:

    Dokładnie tak Łukaszu – dlatego w przypadku TM, który również jest formą biznesu w sieci „zajęli się” złodzieje w garniturach na miarę jego sukcesu, czyli do tak wielkiego tortu to już organ rządowy podszedł z nożem, do krojenia. Podobnie jak w Twoim przypadku absurdalność (powodów pozwu) po stronie SEC ostatecznie przyczyni się do ich porażki w sądzie, jeżeli nie dojdzie do tragedii i sędzina nie potraktuje w końcu sprawy „na odwal się”. Oby tylko nie trwało to jak u Ciebie aż 2 lata 😀

  5. Paweł Gomułka pisze:

    Czemu nie napisze do biznesmena prezydenttta Tumpa ktory jasno stwierdzil ze biznes przez internet byłby jego nastepnym krokiem w inwestowaniu swoich pieniedzy w biznes?