TRAFFIC MONSOON Łukasz Gałuszka (Strona Główna)Rejestracja w Traffic Monsoon

Czy SEC Celowo Wrabia TRAFFIC MONSOON…?

Możesz bezmyślnie wierzyć w to, co inni chcą, abyś wierzył/a, albo możesz przeanalizować pewne sprawy i wyciągnąć własne wnioski… – pytanie tylko, czy stać Cię na to, aby poświęcić trochę czasu oraz wyjść z stada baranów, stając się „czarną owcą”… 

Dzisiejszy artykuł będzie oparty głównie na dokumencie napisanym przez instytucję SEC, która stworzyła firmie TRAFFIC MONSOON wizerunek nielegalnej piramidy finansowej, a właścicielowi wizerunek oszusta… ale czy naprawdę tak jest?

Oczywiście bazuję na tym dokumencie:

 https://www.sec.gov/litigation/complaints/2016/comp23604.pdf

Aby nie rzucać pustymi słowami pod wpływem emocji – czytałem/analizowałem ten dokument przez 3 dni (sobota, niedziela i poniedziałek) i za chwilę podzielę się z Tobą swoimi spostrzeżeniami…

Co Zwróciło Moją Uwagę w Tym Dokumencie? 

Przede wszystkim, czytając treść dokumentu – przez cały czas, ludzie z SEC, używają słów „inwestor, inwestorzy” itp. wspominając o użytkownikach/reklamodawcach w TRAFFIC MONSOON.

Czy płacąc za usługę reklamową na Facebooku, w Google AdWords i gdziekolwiek indziej – jesteś inwestorem? Nie – jesteś reklamodawcą! 

…a w Traffic Monsoon jesteś inwestorem? – taka samo, jak w wspomnianych platformach, tutaj również płacisz za usługę reklamową, a nie inwestujesz – to nie jest giełda Forex, czy rynek nieruchomości…, gdzie inwestuje się pieniądze. W TM kupuje się usługi reklamowe, co jest jasno od samego początku istnienia platformy reklamowej opisane na stronach www firmy… ale ludzie z SEC tworzą nową „definicję”…

Konkretne Punkty w Dokumencie SEC…

sec-tm10

Punkt 17 w dokumencie, mówi o tym, że każdy pakiet reklam kosztuje $50 i za tę cenę, inwestor otrzymuje 20 kliknięć w reklamę banerową oraz 1000 odwiedzających do reklamowanej strony z systemu wymiany ruchu, a także możliwość brania udziału w podziale zysków firmy.

  • ten punkt, to częściowo prawda. W systemie wymiany ruchu, otrzymuje się nie 1000 odwiedzających, a 500 lub 1000 w zależności od tego, czy nasza reklama jest skierowana do ludzi z całego świata, czy do ludzi z konkretnego kraju (ewentualnie województwa) . Państwo z SEC nie odrobili lekcji…

sec-tm8

Punkt 30 – w tym punkcie jest napisane, że aby brać udział w podziale zysków firmy, inwestorzy muszą się zakwalifikować.  Aby zostali zakwalifikowani, muszą kliknąć 50 reklam banerowych w systemie wymiany ruchu w okresie 24 godzin.

  • to jest oczywiście bzdura, bo nie klika się żadnych reklam banerowych (tak jak np. w MXRevShare), tylko po prostu ogląda się 50 reklamowanych stron – po min. 5 sekund każdą

sec-tm7

42 punkt – tutaj SEC pisze, że kupujący pakiety reklam, mają otrzymać 20 kliknięć w ich reklamy banerowe i 1000 kredytów w systemie wymiany ruchu. Te kredyty reklamowe w systemie wymiany ruchu, pochodzą z 50-ciu kliknięć, wymaganych dla każdego użytkownika, który posiada jeden lub więcej pakietów reklam.

  • znów mamy tutaj element półprawdy, jeśli chodzi o „1000 kredytów reklamowych”, bo może być to 500 lub 1000. Druga kwestia – kłamstwem jest, że użytkownik posiadający pakiet/y reklam, musi klikać codziennie 50 reklam – może to robić (jeśli chce otrzymywać co 60 minut część przychodu firmy), ale nie musi

Te „błędy” ludzi z SEC w powyższych punktach, są to niby pierdoły, ale pokazują, jak „świetnie” przygotowani są Ci ludzie do tej sprawy, gdzie zarzucają firmie TRAFFIC MONSOON i właścicielowi poważne rzeczy… Nie rozumieją tego biznesu, ale oskarżają właściciela o oszustwo i publicznie niszczą jego wizerunek, udostępniając dokumenty online…

Poza tym te „pierdoły” mają duże znaczenie, bo w innych częściach dokumentu, ludzie z SEC piszą o tym, ile pakietów reklam zostało sprzedanych przez TM i tę ilość mnożą przez 1000, pokazując jednocześnie, że firma nie jest wstanie dostarczyć tak dużo odwiedzin do stron, za które zapłacili reklamodawcy… więc te 500, a 1000 – odgrywa w tym przypadku znaczącą rolę, bo w rzeczywistości, jest to kilkadziesiąt procent mniej ruchu do dostarczenia, niż SEC wyliczył np. w punkcie 43

…i odnośnie tej kwestii, mamy tutaj choćby nawet:

sec-tm6

Punkt 41 – tutaj jest napisane, że faktem jest, iż Traffic Monsoon nie może dostarczyć takiej liczby odwiedzających, jaką obiecali osobom, które kupiły pakiety reklam

  • Szanowny czytelniku – GÓWNO PRAWDA! Po pierwsze – Traffic Monsoon przy tej usłudze reklamowej, nie gwarantował nikomu, że ten konkretny ruch zostanie dostarczony w jakimś konkretnym okresie czasu, więc te odwiedziny mogą zostać wygenerowane na reklamowanej stronie w ciągu kilku godzin lub równie dobrze, w ciągu np. 3 mies. Po drugie – każda firma rozwijająca się, co jakiś czas, wprowadza zmiany w swoim systemie, dodaje nowe opcje, coś przebudowuje itd., aby zwiększyć skuteczność… a ludzie z SEC potraktowali TM, jak projekt zamknięty, gdzie już nic się nie zmieni i firma nie będzie wstanie dostarczyć ruchu… Otóż w ostatnich miesiącach, jak przyblokował się system z reklamami banerowymi, gdzie nasze banery były wyświetlane zbyt rzadko, aby generować dużo kliknięć – firma wprowadziła zmiany w systemie, aby zwiększyć liczbę wyświetleń i kliknięć ograniczając liczbę banerów do 5-ciu, które możemy umieszczać w systemie. W lipcu widząc, że dostarczalność odwiedzin do reklamowanych stron w systemie wymiany ruchu mocno spadła, bo ludzie mają tak dużo wykupionego ruchu w stosunku do osób oglądających reklamy – firma zmieniła konieczność oglądania z 10-ciu reklam na dobę, na 50 i liczba dostarczanych odwiedzin na reklamowane strony w ciągu doby, automatycznie poszła o kilka milionów dziennie w górę! Chwilę później (kilka dni przed sytuacją z SEC), firma uruchomiła nowe „strony lądowania” do promocji Traffic Monsoon i stron reklamodawców – ruch dzienny dostarczany do stron reklamodawców, skoczył do 10 milionów! …a to były dopiero początki, kiedy jeszcze wielu użytkowników nie wiedziało o istnieniu tych nowych stron… czyli 20 milionów dziennie odwiedzin do reklamowanych stron, firma osiągnęłaby prawdopodobnie w najbliższych tygodniach… Później kolejne zmiany lub nowe rozwiązania… i jaki problem z dostarczeniem opłaconego ruchu?

sec-tm4

Punkt 65 mówi o tym, że główny ruch do reklamowanych stron przez użytkowników TRAFFIC MONSOON, pochodzi z wnętrza Traffic Monsoon, czyli po prostu użytkownicy, klikają reklamy innych użytkowników. 

  • do lipca tak było – pod koniec lipca 2016, dzięki wprowadzonym zmianom (nowe strony lądowania), coraz większa część ruchu pochodziła z zewnątrz, ale nawet zatrzymując się na etapie przed zmianami – a skąd pochodzi ruch do reklamowanych stron z kampanii opłaconych na Facebooku? – oczywiście z wnętrza serwisów Facebooka, czyli z Facebooka i serwisu Instagram. Reklamodawca na Facebooku, jest również użytkownikiem FB i w jego reklamy, klikają inni użytkownicy FB, z których część jest również reklamodawcami… Czyli Facebook w tej materii jest czysty (bo nie dzieli się z nikim zyskami), ale TM już nie bardzo…?

sec-tm2

Punkt 46 – tutaj jest napisane, że w początkowej części stycznia 2016, Scoville został poinformowany przez PayPal-a o ograniczeniu jego konta. Departament zgodności w PayPal-u zauważył, że konto Traffic Monsoon posiada pewne piętna piramidy finansowej takie, jak bardzo szybki wzrost oraz prawie żadnych zwrotów opłat i wniosków o zwrot środków.

  • OHYDNE KŁAMSTWO SEC – to, co w tym punkcie ludzie z SEC napisali, jest bardzo istotne, bo dość, że nie jest to zgodne z prawdą, to jeszcze stwierdzeniem w tym punkcie, robią z firmy TRAFFIC MONSOON nielegalny biznes i z właściciela oszusta… a fakt jest taki, że PayPal NIGDY nie podchodził do TM w taki sposób, że jest to piramida finansowa – powód zmrożenia środków na 180 dni, jaki podali, brzmiał mniej więcej tak: „zbyt szybki rozwój firmy, w zbyt krótkim czasie”, co niby było zagrożeniem dla PayPal-a. Charles Scoville umieścił na Facebooku screen wiadomości od PayPal-a z ich oficjalnym stanowiskiem w tej sprawie i nie było tam ani jednego słowa sugerującego, że TM jest piramidą finansową i dlatego zawieszają środki – każdy bardziej zainteresowany użytkownik TM, zapewne ten screen widział… Ja w każdym razie tak… i teraz też istotna kwestia – gdyby PayPal stwierdził, że TM jest piramidą finansową, prawdopodobnie nie zwróciliby nawet $1 firmie Traffic Monsoon, a zwrócili ostatnio kilkadziesiąt milionów… Poza tym w trakcie sytuacji z PayPal-em, każdy kto chciał dowiedzieć się czegoś więcej w tym temacie – wie bardzo dobrze, że PayPal zwłaszcza w ostatnich latach, nie należy do firm zbytnio uczciwych, ponieważ takich sytuacji z zamrożeniem środków firmom i osobom prywatnym, jest mnóstwo na przestrzeni ostatnich lat i powody ich działań z reguły są irracjonalne. Polska firma FutureNet miała w ostatnich latach podobną sytuację z PayPal-em, gdzie czekali ponad pół roku na odzyskanie środków. Znam właścicieli zagranicznej firmy ALL IN ONE PROFITS (działającej w innym modelu biznesowym, niż TM) – kilka mies. temu, PayPal im również zrobił taki „prezent” na 180 dni – jak współwłaścicielka próbowała dowiedzieć się, co PayPal odpiernicza, to za każdym razem, jak się z nimi kontaktowała – podawali jej inny powód…

TRAFFIC MONSOON Jako Piramida Finansowa…

W punktach 67 – 70, SEC podaje jakby główne dowody na to, że Traffic Monsoon jest piramidą finansową.

sec-tm1

…i w tych punktach piszą:

Punkt 67 – Scoville oferuje 6 internetowych produktów reklamowych (poza pakietem reklam), aby wykreować obraz, że TRAFFIC MONSOON jest legalnym i dochodowym biznesem. Jednakże tylko 0,4% przychodu w połączeniu, pochodzi z tych innych produktów.

  • i co z tego, że większość przychodów pochodzi w pakietów reklam? – jest to tak samo usługa reklamowa, jak inne w TM… Czy ktoś ściga np. Facebooka za to, że przykładowo większość reklamodawców promuje strony zewnętrzne lub posty na swoich Fan Page-ach i z tych reklam głównie pochodzą przychody? (pod tymi punktami, podam pewien przykład…)

Punkt 68 – Więcej niż 99% przychodu, pochodzi ze sprzedaży pakietów reklam. Traffic Monsoon nie mógłby opłacić zwrotów inwestorom, bez sprzedaży nowych pakietów reklam. Traffic Monsoon jest klasyczną piramidą finansową, w której inwestorzy są opłacani z pieniędzy wnoszonych przez nowych inwestorów i tam jest mała, prawdziwa aktywność biznesowa.

  • tak, jak pisałem na początku artykułu – cały czas „inwestor, inwestorzy…” – ryje mózg prawda (w tym, co napisali w punkcie 68)? …a teraz pomyśl o zasadach firmy Traffic Monsoon, które od początku są jasno określone – czyli kupujesz pakiety reklam i otrzymujesz ruch do reklamowanych stron (to jest gwarantowane), a poza tym możesz brać udział w podziale zysków, jak będziesz oglądał/a codziennie reklamy – nie ma gwarancji zysków, ponieważ jest to zależne od tego, czy i jaką sprzedaż, będzie generować platforma reklamowa TM… Czy pamiętając o tej prostej zasadzie firmy TM, myślisz, że należy Ci się zwrot/zarobek? …w każdym razie nie powinno tak być – płacisz za usługę reklamową, dostajesz ruch do reklamowanej strony i tyle Ci się należy – ewentualny zarobek, jest w pewnym sensie „bonusem” od firmy za to, że pomagasz im w rozwijaniu biznesu. Widzisz, jak SEC manipuluje informacjami??? – np. zamieniając reklamodawców w inwestorów…

Punkt 69 – Cena $50 za pakiet reklam, nie ma nic wspólnego z usługami reklamowymi, jakie ten pakiet zawiera.

  • od kiedy to urzędnik ustala cenę na produkt lub usługę tworzoną i oferowaną przez jakąś firmę? Przykład: branża rozwoju osobistego. Załóżmy, że tworzę własne produkty w postaci szkoleń internetowych i je sprzedaję – kto ustala wartość/cenę tego produktu? – urzędnik, czy ja? Oczywiście, że ja… aczkolwiek mam tę świadomość, że np. nie mam tak mocno zbudowanej marki osobistej, jak Brian Tracy… więc nie sprzedam swojego szkolenia za tak wysoką cenę jak on, ale np. mój produkt/szkolenie fizycznie może mieć dla niektórych osób o wiele większą wartość, niż szkolenie tamtego znanego człowieka. Więc wracając do TM – Charles Scoville może sobie ustalić cenę nawet na poziomie $1000 za 1 pakiet reklam i żaden urzędnik nie powinien mieć nic do tego…

Punkt 70 – Nie ma żadnego uzasadnienia dla $55 udziału w zyskach, niż ten, że reprezentuje 10% zwrotu na kwocie zakupu pakietu reklam. 

  • nie ma uzasadnienia? – każdy użytkownik, który otrzymuje część przychodu firmy, przyczynia się do jej rozwoju, napędza ten biznes generując ruch na stronach innych reklamodawców, którzy za to płacą! …więc, czy TM nie może Cię za to wynagrodzić w sposób, jaki uważa za stosowny?

…wracając do punktów 67 i 68, gdzie niesamowitym „dowodem” na to, że TM jest piramidą finansową według SEC, jest fakt, że przychód pochodzi ze sprzedaży pakietów reklam, które uprawniają użytkowników do otrzymywania części przychodu firmy… 

O.K., więc załóżmy taką sytuację:

Zakładasz własną firmę i decydujesz się na rozwój swojego biznesu w takim samym modelu biznesowym, jak Traffic Monsoon, czyli „revenue share”, gdzie będziesz dzielił się zyskami z użytkownikami.

Masz taki kaprys, że chcesz sprzedawać 3 produkty (dwa z nich podam abstrakcyjne, abyś miał/a lepszy obraz/porównanie z TM – z tym co pisze SEC…). Tymi produktami będą:

  1. Majtki dla słonia
  2. Golf dla żyrafy
  3. Usługa napełniania freonem butli/instalacji klimatyzacji w samochodach, sklepach, hotelach itd.

…i przyjmujesz, że każdy użytkownik, który opłaci sobie usługę związaną z klimatyzacją oraz codziennie umieści minimum 10 ogłoszeń w Internecie związanych z produktami Twojej firmy, będzie otrzymywał część przychodu Twojej firmy codziennie (masz zyski danego dnia – dzielisz się, nie masz – nie dzielisz się).

…wiadomo, że w tej sytuacji – większość użytkowników (którzy nawet nie mają samochodu z klimatyzacją lub innego urządzenia), będą opłacać tę usługę, aby zarobić pieniądze – znajdą wujka, ciotkę, sąsiada itd., do których samochodu zamówią taką usługę i za nią zapłacą.

Czyli wiadomo – większość ludzi nie ma słonia przy domu, większość nie ma żyrafy, niektórzy nie mają żadnego urządzenia i samochodu z klimatyzacją, ale będą robić wszystko, żeby tę usługę zamówić i opłacić. Czyli znów ponad 90, albo ponad 99% sprzedaży będzie generować ta jedna usługa.

Czy to jest dowód i czy jest tutaj jakakolwiek podstawa do tego, aby uważać, że jesteś oszustem, a Twoja firma piramidą finansową??? Pomyśl człowieku…

…a teraz przepraszam za moje słownictwo…

Moja Ocena Sytuacji Jest Taka:

  • SEC gówno wie na temat modelu biznesowego revenue share, który jest uczciwym modelem biznesowym z bardzo jasnymi zasadami
  • SEC ma dużo większą władzę niż Charles Scoville i Traffic Monsoon, więc robią, co im się podoba – niszcząc przy tym człowieka i firmę oraz nasze wypracowane do tej pory dochody…
  • SEC chce zap****olić część pieniędzy z TM i wyjść z tego w „białych rękawiczkach”, rzucając na pożarcie wściekłym, ogłupionym użytkownikom – jednego „właściwego winnego”…

Manipulacja faktami, wygląda tutaj bardzo podobnie, jak w mediach, które codziennie wmawiają Ci, co powinieneś kupować, co powinieneś jeść, pić, jak powinieneś żyć, na jaką „jedyną” partię warto głosować… – tylko jest to tak ładnie ubrane, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że ulegasz ciągłej manipulacji… Żonglują faktami i przekształcają je w inną „rzeczywistość”, w którą masz uwierzyć…

Szukasz oszustów, złodziei…? – zastanów się następnym razem, kogo publicznie w ten sposób wyzywasz…

Blog TrafficMonsoon Łukasz Gałuszka Odnaleziony Dzięki:


-------------------------------------------------------------

FAP

42 Odpowiedzi do “Czy SEC Celowo Wrabia TRAFFIC MONSOON…?”

  1. marrak pisze:

    Takie rozważania są piękne tylko że nic nie wnoszą. Zakładam że nie jesteś prawnikiem, a ponad to jesteś stroną w sporze:) Każdy z nas chciałby żeby to się zakończyło pozytywnie bo mamy tam nasze inwestycje (tak celowo to napisałem bo myślę że większość użytkowników (99%) tak to traktuje).
    Mnie bardziej interesuje kiedy i jak to się skończy – czy będzie się ciągnęło latami?
    Już po kilku dniach widać że TM umarł. I jeśli szybko coś się nie zmieni to może się już nie podnieść. Może już powstają plany o TM2 z inną strukturą…
    Druga sprawa – dlaczego wszystkie szczątkowe informacje są przekazywane przez media społecznościowe i z trzeciej ręki, nie mogą napisać na stronie komunikatu jak wygląda sytuacja? to takie trudne? To mi się od początku w TM nie podoba – informacje które do nas docierają są w 99% plotkami w wymysłami. Z każdym dniem dowiadujemy się po kawałku i to może prowadzić do takich sytuacji jak teraz, przez niedomówienia.
    P.S. dużo kasy Ci zablokowali że Ci tak nerwy puściły ? 😀

    • Właśnie nie puściły nerwy… celowo ten dokument czytałem wielokrotnie przez 3 dni, żeby jak najmniej emocjonalnie do tego podchodzić… Bardziej zmęczenie tematem się odzywa :) Latami raczej nie będzie się ciągnęło :) – termin rozprawy jest ustalony na 23 września, a do tego czasu TM z SEC ma się dogadać, ustalić wszystko, co i jak, więc raczej przed tym terminem, powinniśmy znać szczegóły. W kwestii komunikacji ze strony TM, masz oczywiście rację – kiepskie jest to, że nigdy np. nie informowali kilka dni wcześniej o zaplanowanych zmianach w systemie itp. i później ludzie wariowali, jak coś nie działało itd., ale to są takie „szczegóły” (wady), które w każdym projekcie w jakiejś postaci występują… Ja się staram na takich rzeczach nie skupiać w projektach, tylko na tym, co jest pozytywne i co daje mi możliwości…

  2. Mariusz Stolarczyk pisze:

    Łukaszku lubie Twoje komentarze i bloga bo jest żywy i ciekawy, pełen rzetelnych informacji i nie spekulujący ale co do punktu 68 SECu pozwolę się z Tobą zupełnie nie zgodzić. Zarzucasz SECowi (i słusznie), że zamienia słowa reklamodawca na inwestor bo inwestorami nie jesteśmy ale już sam zmieniasz bez zastanowienie słowa „zysk firmy TM” z „przychodem firmy TM”. Firma żeby była rzetelna i nie uprawiała schematu PONZI, musi się z nami dzielić zyskami a nie przychodami. Zysk to przychód minus koszty, niestety pakiet reklamowy (Ad Pack) jest tylko przychodem firmy, który na nasze nieszczęście lub szczęście przeciągu 50 dni zmienia się w koszt. W takim wypadku AdPack nigdy nie powinien być brany pod uwagę w jakimkolwiek dzieleniu zysków :) Ja osobiście przyłączyłem się do TM na podstawie zapewnień, że TM współpracuje w Tesco, Apple i innymi gigantami którzy reklamują się wewnątrz serwisu. Nie wyobrażam sobie sytuacji gdybym polecał TM słowami, wejdź bo to pewny biznes pod warunkiem że następna masa ludzi przyjdzie i wykupi AdPacki:) Pozdrawiam i trzymam kciuki za to by TM potwierdził że dzieli się z nami zyskiem a nie przychodem w innym przypadku to nie jest żaden biznes tylko łapanie pokemonów:)

    • Maciej Kownacki pisze:

      Pamiętajmy, że firma TM dzieli się też zyskiem z reklam które zakupili w TM reklamodawcy aby były wyświetlane w TM, więc nie tylko z Adpacków zarabia pieniądze TM. Czy więcej zarabia z reklam reklamodawców czy z adpacków ciężko mi to powiedzieć. Co do samych adpacków – większość ludzi zakupuje adpacki bo to przynosi zysk i na tym się skupiają, często ostatecznym celem jest pasywny zarobek a same reklamy to „dodatek”. SEC właśnie się tego tak przyczepiło, i wyczuło to, że ludzie mogą się bawić w dążeniu do pasywnego zysku nie będąc zainteresowanymi reklamami. Nie wiem jak Charles ich przekona ale samo to, że już coś mówi o zmianach w TM, można odnieść wrażenie, że uświadomił sobie coś co może być niezgodne z prawem. Bo w innym wypadku by nie musiał robić zmian

    • Michał pisze:

      I właśnie w tym jest cały problem. Jeżeli faktycznie 99,5% przychodów pochodzi z adpaków logicznym jest, że system się kiedyś załamie. Kiedy? Kiedy skończy się przypływ nowych użytkowników.

      Niby Pan Łukasz ma rację. Biznes jest legalny i nie ma się do czego przyczepić. Ale z drugiej strony oznacza, że Scoville pewnego pięknego dnia może powiedzieć „Dziękuję Państwu. Miło się razem pracowało. Zgodnie z regulaminem nie muszę się z wami dzielić zyskiem, nic wam nie jestem winien i biorę całość pieniędzy a was zostawiam z niczym”.
      I równie dobrze mógł próbować zrobić to ostatnio kiedy pieniądze z paypala zostały uwolnione, a on zaczął przelewać kasę na swoje prywatne konta.
      Jeżeli to co Pan Łukasz napisał jest prawdą (czyli, że ponad 99% przychodów firmy pochodzi z adpaków), to znaczy że informacje jakoby na kontach było więcej pieniędzy niż potrzeba do uregulowania wszystkich zobowiązań wobec posiadających paczki była kłamstwem.

      Jak kupuję paczkę za 50$ i po dwóch miesiącach wyciągam 55$ to skądś te 5$ musiało się wziąć. Może mi Pan Łukasz wytłumaczy skąd? No i jeszcze firma wypłaca 5$ osobie która poleciła mi ten biznes. Do tej pory słyszałem, że te 20% to nadwyżka za kasę wpompowaną do systemu z pozostałych sześciu (czy tam siedmiu) usług. No ale jeżeli te pozostałe usługi stanowią 1% przychodu firmy, to jak to się ma niby kalkulować?
      Bardzo proszę o odpowiedź. Jeżeli mój tok rozumowania jest błędny, przeproszę i przyznam się do pomyłki. Tylko proszę o odpowiedź.

      Dla osób które kupują adpaki żeby reklamować swoje usługi nie ma to w sumie znaczenia. Ale dla osób które wchodzą do tego biznesu żeby zarabiać – a oni stanowią zdecydowaną większość – jest to jasny sygnał, że pewnego dnia stracą swoje pieniądze. Pytanie tylko kiedy. Najpewniej wtedy, kiedy przypływ nowej gotówki do systemu, zacznie powoli spadać, a ludzie powoli zaczną wypłacać swoje pieniądze.

      • Łukasz L pisze:

        Panie Michale ale właśnie tu o grę słów chodzi :) Charles cały czas powtarza że ma więcej pieniędzy niż potrzeba na wypłacenie ludziom wszystkich należności które mają na swoich kontach i to jest 100% prawda. Dlaczego? bo nikt na swoim koncie w TM pieniążków nie trzyma 😉 każdy kto konto rozwija od razu inwestuje każde „zarobione” 50$ a każda „gruba ryba” wypłaca sobie dniówki czy tygodniówki na procesory płatnicze.

        Mam nadzieję, że TM jednak zarabiał troche więcej z innych opcji reklamy a nie tylko z AdPacków.

        A czy zmiany które prowadził Charles odnośnie ilości oglądanych reklam i ratio ruchu który generował nie wzbudza waszych podejrzeń? wydaje mi się że SEC się z Charlesem wcześniej skontaktowało a ten chciał szybciutko poprawić wizerunek firmy w oczach tej instytucji i zmienił te zasady żeby chociaż jeden punkt z pozwu można było obalić :)

        wnioski: jak pan Łukasz napisał trzeba być czarną owcą i analizować wszystkie fakty 😉 a na koniec i tak mieć nadzieję że z TM chociaż kapitał początkowy się wyciągnie bo jednak szkoda mi moich oszczędności :)

        pozdrawiam

        • mariusz z pisze:

          Zastanówmy się ile TM musiałby zarabiać na reklamach zeby pokryć strate wygenerowaną przez Adpacki czyi $10 z jednego Adpacka.
          Z raportu opublikowanego przez SEC na podstawie danych jakie dostali od Scovilla wynika że od początku istnienia TM sprzedało ponad 15mln adpacków przy wpływach w gotówce $207mln. Adpack generuje $10 straty dla firmy $5 dla sponsora i $5 dla kupujacego i jeżeli przemnożymy to przez 15mln(ilośc Adpacków) daje nam okrągła kwote $160mln jest to kwota straty dla TM która wedruje na account balance sponsora i użytkownika plus użytkownik jeszcze dostaje zwrot $50 i tą kwotę przmożmy przez ilość adpaków daje $750mln. Od poczatku istnienia TM z zakupu za gotówke i reinwestycji TM plus co ma odpak wygenerować daje nam kwote $750mln + $160 przy wpłacie od poczatku $207mln, bardzo łatwo policzyć jaka jest różnica i ile pieniedzy brakuje. Gdyby wszyscy chcieli wypłacić najzwyczajniej w świecie pieniedzy by zabrakło. Raprot SEC jest dostepny dla każdego, każdy może sobie te dane sprawdzić. Tak czy inaczej nie sądzą że TM się podniesie bo najzwyczajniej w świecie jest za mało środków na procesorach na pokrycie zobowiązań.

          • Rafał K pisze:

            Łukasz a jak się odniesiesz do tego co napisał mariusz z 2 sierpnia 2016 o 21:54?
            Wyliczenia tego Pana wydają się mieć ręce i nogi i niestety przemawiają za tym, że nie da się pokryć należności za Adpacki wszystkich użytkowników, a co za tym idzie, można kwestionować wiarygodność tego co Charles mówi właśnie na temat pokrycia wspomnianych należności.

          • Zastanów się Rafał nad zasadami, które od początku obowiązują w TM, potem połącz ten fakt danymi finansowymi, które pokazywał Charles miesiące temu…i powinno pojawić się rozwiązanie…

          • Rafał K pisze:

            Łukasz ja doskonale pamiętam, że nic nam nikt nie gwarantuje poza dostarczeniem ruchu. Teraz przyszło mi do głowy, że trochę złe są te wyliczenia Michała, bo część z tych adpacków wygasła i nie należy się za nie nic.
            Jeśli chodzi o dane finansowe to zapoznawałem się z każdymi danymi kiedy je Charles udostępniał i wiem, że firma miała duży przychód i zbudowała duży bufor. Tylko, problem polegał na tym, że większość użytkowników raczej „chodowała” swoje adpacki i nie wypłacała, tylko reinwestowała, więc nie było problemu z pokryciem. Zastanawia mnie jeszcze fakt czy w tych danych finansowych Charles uwzględniał przychód z reinwestycji, bo reinwestycja nie wiąże się z przypływem gotówki na konto firmy, tylko z wewnętrznym, sztucznym obrotem.

          • Nie wiem Rafale, czy uwzględniał, czy nie – przypuszczam, że patrzył na takiej zasadzie, iż ma na kontach w poszczególnych procesorach płatniczych jakieś określone kwoty, na stanach kont użytkowników („account balance”) łącznie jest jakaś kwota, którą użytkownicy mogą chcieć wypłacić lub przeznaczyć na zakup innych usług reklamowych, więc łączne kwoty na procesorach, były przez cały czas wyższe o ileś, od tej łącznej kwoty na stanach kont użytkowników w TM… Od kilku mies. nie zwracam na tę kwestię uwagi (od ostatniej inf. o stanach kont), także musiałbym to od nowa przeanalizować, na co nie mam za bardzo czasu i chęci na chwilę obecną.

      • Za myślenie nie musisz Michale przepraszać :) W końcu ktoś zaczyna myśleć…
        Nie spodziewałem się w TM takich sytuacji, jak z PayPal-em, czy z SEC… ale ponad rok temu pisałem na tym blogu o innym zagrożeniu dla TM, które według mnie było największe (nie na tamten moment, ale na przyszłość…) i jest ono związane z tym, co piszesz – jak chcesz, to przeczytaj: http://trafficmonsoon.lukaszgaluszka.pl/zagrozenie-dla-twoich-finansow-w-traffic-monsoon/

        …i od tego momentu – od tego, co napisałem w tamtym artykule, jest długa bajka. Z jednej strony, ja mogę mieć rację, chociaż założyciel TM się ze mną w tej kwestii nie zgodził, bo stwierdził, że nie chce nikogo ograniczać, kto ile może kupić sobie jakichkolwiek usług reklamowych… – z drugiej strony, on może mieć rację… Obserwując różne projekty dzielące się swoimi przychodami (które mają ustalone limity w tamtej kwestii) – rozwijają się wolniej niż TM. Gdyby nie działanie PayPal-a pół roku temu – TM byłoby daleko w przodzie, bo mnóstwo ludzi dołączało… i z tego z kolei wynika sporo korzyści – otwiera się niesamowity wachlarz możliwości dla TM (nie będę tego wszystkiego opisywał, bo nie mam tyle czasu i chęci, żeby to wszystko opisywać) – w każdym razie, firma Traffic Monsoon, mogłaby być naprawdę dużą firmą i dużą konkurencją dla obecnych gigantów reklamowych…

    • Tesco i Apple… :) Hmmm… :) Nic mi o tym nie wiadomo, ale może i się promowali… Chociaż tak naprawdę kwestia z dużymi firmami w kontekście reklamowym, to tak naprawdę nie jest prosta sprawa, żeby taką firmę pozyskać do dopiero rozwijającej się platformy reklamowej (jako reklamodawców). W tamtym roku poznałem „uszczerbek” całego mechanizmu, jak to działa w kwestii dużych firm i jak się pozna ten mechanizm, to pozyskanie dużej firmy, aby reklamowała się na takiej nowej platformie, wydawać się może niemożliwym… :) Długa bajka… Dlatego zastanawiam się, jak udało się platformie „Likes XL” dogadać z dużymi firmami, że się u nich reklamują…

      revenue share = udział w przychodach

  3. Maciej Kownacki pisze:

    Dzięki, za wyjaśnienie. Na pewno wiedza jest poszerzona o to co tu napisałeś. Aczkolwiek bardziej adresatem niż my – tego co napisałeś powinien być Charles ponieważ możesz jemu pomóc w wyjaśnianiu dla SEC czym naprawdę jest firma. Wracając do ogólnego tematu – piszesz państwo SEC nie odrobili lekcji. Myślisz, że są naiwni w dobrej wierze a niżeli celowo zniekształcają prawdę? Myślę, że to drugie i nie znana jest intencja dlaczego chcą zniszczyć Charlesa firmę. Teraz to co napiszę może być błędem ale jeśli tak to proszę mnie poprawić. Myślałem, że SEC bardziej się przyczepi do funkcjonowania systemu poleconych a niżeli to co określają w punktach o (inwestor/reklamodawca). System poleconych może przypominać ponzi bo tam wydaje się, że sztucznie kasa leci do poleconych i nie ma to bezpośredniego związku z działaniem reklam. Ranking Alexa dawałby coraz większe wyniki dla pozycji TM gdyby nie istniał system poleconych. Nie piszę to dlatego, że jestem przeciwnikiem poleconych ale że się wydaje że system poleconych jest coś z rodzaju ponzi. Dziwi mnie też to, że Charles mówił o przemeblowaniu działania TM bo niby dlaczego ma się coś zmienić w TM skoro potrafi on dla SEC wyjaśnić że firma działa uczciwie?

    • Te zmiany w TM, rozumiem, że są warunkiem ze strony SEC, aby w ogóle ta platforma mogła funkcjonować… Gdyby zależało to tylko od założyciela, to zapewne żadnych zmian w kwestii modelu biznesowego, nie byłoby. Teraz ciekawy jestem, co Charles z swoimi ludźmi wymyślą w tej kwestii – jeśli po zmianach, TM nie będzie tak atrakcyjne zarobkowo, jak do tej pory, to w zasadzie można zaczynać wszystko od zera, bo z pewnością większość ludzi nastawionych głównie zarobkowo – zrezygnuje. Także w sumie bardzo ciekawy jestem, co wymyślą w tej kwestii… Chyba, że jeszcze coś się zmieni w ‚nastawieniu SEC’ pod wpływem działań ludzi, którzy chcą pomóc TM i działają – np. wysyłają listy do sędziego, który jest na dokumencie wspomnianym w artykule, wyjaśniając sytuację i to, co wyprawia SEC… inni użytkownicy z kolei zgłaszają nadużycie ze strony SEC w stosunku do TM na tej stronie http://ij.org itd. – w każdym razie zaczyna się coś dziać. Fajnie, że jest trochę ludzi, którzy chcą pomóc i pomagają…

  4. Marek Woda pisze:

    Proszę poczytać czym zajmuje się SEC: Gazeta.Pl zakładka Biznes z dn.24.04.2010 r. Polecam

  5. Piotr Smała pisze:

    Doskonały i przenikliwy artykuł Łukaszu! Gratuluję.

  6. Piotr pisze:

    Podzielam Twoją opinię. Masz jakąś tezę w jaki sposób to się może zakończyć, ile to potrwa, i w jakim kierunku cała ta sprawa pójdzie?

  7. Halina Cholawa-Zięciak pisze:

    Dziękuję Łukaszu za ogromny wkład pracy i rzetelniość w podejściu do tematu.
    Serdecznie pozdrawiamHalina ChZ

  8. KAROL WÓJCIK pisze:

    To co mamy robić – dopiero dzisiaj zauważyłem – po wyklikaniu tych 50 reklam, że nie ma naliczeń – więc po co tracić te 20-30 minut dziennie (mam słaby internet najszybciej udało mi się jeden raz to w ciągu 12 minut ale o godzinie 5 rano kiedy mój dostarczany drogą radiową internet miał małe obciążenie i śmigał ponad 6 Mb)- czy wiadomo coś, że osoby klikające dalej będą mieć w przyszłości coś naliczone, czy też to koniec TM.

  9. Krzyś pisze:

    Witam, wywnioskowałem, iż co by się nie stało, to nawet na ugodzie coś stracimy. Ale dobre i to co zostanie. Stawianie nas zawsze pod ścianą po faktach, to notoryczne świństwo. Wieczne weryfikacje, z których firma korzystała, a my traciliśmy. Aż po fakt przelania pieniędzy zamiast na firmę, to na konto prywatne. Tam się udało bez limitów. Ale niespodzianka. Mógł jeszcze CH. potrzymać pół roku. Regulamin grubymi nićmi szyty. A miał być najlepiej dopracowany biznes.

    • Jerzy Suchaniak pisze:

      Krzysiu. Bez obrazy ale czytanie ze zrozumieniem jest podstawową umiejętnością dopuszczająca do matury. Gdybyś przeanalizował informacje, jak zrobił to Łukasz, to byś dyrdymał nie pisał. Zwalanie jakiejkolwiek winy na Charles’a jest świadectwem nieznajomości faktów. Gdybyś uważnie czytał, to wiedziałbyś, że przelanie pieniędzy zwróconych z PayPala na prywatne konto, uchroniło je przed wypłatami na podstawie fałszywych czeków. Gdyby tego nie zrobił sporo by wypłynęło. To że inni (PayPal, SEC) działają na pograniczu prawa, nie oznacza, że Charles ponosi za to winę. Najłatwiej zwalić winę na kogoś. A może trzeba do biznesu przez duże B dorosnąć i nie płakać w mankiet?

  10. Jerzy Suchaniak pisze:

    A mnie się podoba takie wyjaśnienie jak poniżej. Może to i teoria spiskowa, ale jest całkiem prawdopodobna, bo tu w grę wchodzą duże pieniądze, a nawet bardzo duże. A kto ma pieniądze i dojścia, ten ma władzę.
    Przepraszam, że wklejam tu link, ale oryginalny tekst wpisu i grafika dobrze się komponują. http://prosta-wiedza.pl/trudne-chwile/

    Pozdrawiam wszystkich.

  11. Jan Wnukowicz pisze:

    Dziękuję Łukaszu za obszerne wyjaśnienie sytuacji w Traffic Monsoon, wykonałeś kawał roboty – dobrej roboty.
    Spoty innych mądrali jakoś wcześniej nie były widoczne. Teraz się objawili jak
    jest Twój materiał i teraz dzielą włos na czworo, czepiają się braku kropki czy przecinka. Tacy odważni zawsze byli i są, ale samemu głowy nadstawić, napisać protest gdzie trzeba, to nie.
    Myślę, że zorganizowany protest tysięcy członków TM w sprawie nierównego traktowania firm przez PayPal czy SEC mógłby przynieść pożądany skutek.
    Nadal będę czytać Twoje artykuły. Jan Wnukowicz

    • Dziękuję za komentarz. Powstają różne inicjatywy ze strony (niestety niewielu) użytkowników TM z zagranicy. Jeden z nich np. napisał dość obszerny (niezły) list do sędziego tłumacząc, jak funkcjonuje TM i jakie głupoty robi SEC…, ale pewnie nie zostanie ten list wysłany, bo założyciel TM (albo jego adwokat) stwierdził, że to na pewno nie pomoże… Zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie.

      Można pomóc ewentualnie wysyłając screeny statystyk dot. ruchu z Traffic Monsoon, o czym mowa w tym poście na Facebooku

  12. Cześć, porządny artykuł na temat tej sprawy, czyli SECu, który działa przeciw tobie, no bo my jesteśmy użytkownikami. Możesz wykonać następny krok, czyli przekazać jakiemuś tłumaczowi, by ten twój artykuł przetłumaczył dla prawników Charles’a, by im dodać otuchy. W najgorszej sytuacji, trzeba złożyć pozew przeciw SEC i żądać 500 milionów dolarów odszkodowania.

  13. Anna Sobczyk pisze:

    Swietnie, ze to napisales.
    Dzieki, ze to jasno wytlumaczyles.
    Ale kto to wyjaśni SEC i opinii publicznej?
    Przydalby sie jakis amerykanski publicysta,
    by naglosnic, co wyprawia SEC.
    Nagonka na nasze pieniadze jest jasna.
    Zastanowmy sie, co jeszcze możemy zrobic.
    Nie rozumie, skąd biorą się optymistyczne
    wiadomośi od właściciela, ze SEC chce
    pomóc rozwiązac sprawe bez naszej krzywdy.

    • Anno, na razie można pomóc na takie sposoby:
      1) Wysyłając skany statystyk reklamy, aby pomóc pokazać, że usługi reklamowe sprzedawane w Traffic Monsoon są prawdziwe… Informacja o tym, do kogo wysłać te statystyki/na jaki adres, znajduje się tutaj na Facebooku
      2) Oglądać codziennie reklamy w TM, aby TM utrzymało się na wysokiej pozycji w rankingu Alexa i aby SEC widział, że mimo blokady najważniejszych funkcji, ludzie i tak korzystają z tego co jest, ruch jest generowany/dostarczany…
      3) Można też ewentualnie tę sytuację zgłosić tutaj http://ij.org/report-abuse/ prawnikom, którzy pomagają w różnych sytuacjach. Trochę osób z zagranicy, zgłosiło tę sytuację na tamtej stronie.

      Co więcej można zrobić/jak pomóc? Nie wiem.

  14. Grzegorz Poprawa pisze:

    Witam następna kontrola jeśli wszystko wypadnie pozytywnie serwis będzie jeszcze bardziej stabilny i wiarygodny mam taką nadzieje .Pozdrawiam.

  15. spy pisze:

    Witam wlasnie sprawdzilem i juz dzisiaj strona TM przestala funkcjonowac :(

  16. Adam Goniec pisze:

    No i strona TM przestała działać :(

  17. spy pisze:

    dziwnym trafem nagle niby hakerzy zaatakowali strone hmmm a moze ktos z SEC wylaczyl domene.

  18. Nie ma nic złego, co by na dobre nie wyszło – pod warunkiem, że nie wpadniemy w panikę, ale będziemy postępowali mądrze. Łukaszu, jeśli jest tak jak piszesz, to założyciel TM i my wszyscy wygramy. Robienie tego co zrobił Paypal i co robi SEC to okazja nie tylko do żądania zwrotu od nich straconych pieniędzy wraz z odsetkami, ale i za nieuzyskane przez to dodatkowe korzyści oraz za naruszenie dóbr osobistych przez niesłuszne pomówienia. To wszystko można wyliczyć i zażądać po wygraniu sprawy. Ale przygotować się do takiej akcji trzeba już teraz. I takie wyliczenia strat i nieuzyskanych korzyści może zażądać każdy z nas uczestników programu TM.
    Andrzej Marszałkowski mojeteksty@AMarsz.pl

AIOP Team Polska

Blog, który obecnie przeglądasz, nie jest poradnikiem inwestycyjnym w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie mniej jednak prezentowane treści mogą być pomocne w zarabianiu oraz marketingu online. Pamiętaj, że żaden sposób na zarabianie pieniędzy, NIGDY nie daje 100% gwarancji zarobku i ode mnie takiej gwarancji również nigdy nie otrzymasz. Każda forma biznesu/zarabiania wiąże się z ryzykiem utraty pieniędzy.